By wzrok był cały czas ostry

Przybywa osób borykających się ze schorzeniami oczu. Problem pogłębiła pandemia i praca w trybie zdalnym.

Publikacja: 19.05.2023 03:00

Ponad połowa Polaków sprawdza swój wzrok rzadziej niż raz w roku

Ponad połowa Polaków sprawdza swój wzrok rzadziej niż raz w roku

Foto: AdobeStock

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wadę wzroku ma ponad 2,2 mld ludzi na świecie. Połowa z nich nie ma dostępu do okulisty, a tym samym nie leczy, ani nie koryguje wzroku. I choć zdecydowana większość osób bez dostępu do opieki okulistycznej żyje w krajach o niskich lub średnich dochodach, nie oznacza to, że mieszkańcy pozostałych regionów nie borykają się z tym problemem.

Szacuje się, że z chorobami wzroku boryka się ok. 70 proc. Polaków. Najpowszechniejsze to zaćma, jaskra, zwyrodnienie plamki żółtej i retinopatia cukrzycowa. To cztery schorzenia, które zdaniem specjalistów mogą być określane chorobami cywilizacyjnymi, związanymi ze zmianami stylu życia, niską aktywnością fizyczną, nieodpowiednią dietą, skażeniem środowiska, stresem czy długotrwałym stymulowaniem wzroku ekranami urządzeń elektronicznych.

Czytaj więcej

W jaki sposób badać oczy i powstrzymywać rozwój schorzeń

Wszystkie te choroby, z wyjątkiem zaćmy, którą można wyleczyć operacyjnie, stanowią istotne zagrożenie dla prawidłowego funkcjonowania wzroku. A zbyt późno wykryte i nieleczone mogą doprowadzić do upośledzenia wzroku, a nawet ślepoty.

Pandemia nie pomogła

Do głównych przyczyn pogarszającej się jakości widzenia zalicza się częste i wielogodzinne korzystanie z urządzeń elektronicznych. Oczy pracują cały czas – zarówno w biurach, jak i później w domu. W czasie pandemii wiele osób zaczęło pracować zdalnie – nierzadko w niesprzyjających oczom warunkach. W okresie jesienno-zimowym, w zamkniętych pomieszczeniach i przy sztucznym świetle praca przy komputerze jest jeszcze bardziej męcząca dla oczu.

Z ogólnopolskiego sondażu zrealizowanego na zlecenie Vision Express wynika, że 72 proc. ankietowanych korzysta z urządzeń elektronicznych z ekranem ponad cztery godziny dziennie, z czego niemal co trzeci – ponad osiem godzin dziennie. Nie łączy się to z odpowiednią ochroną oczu. Zaledwie 23 proc. Polaków podczas korzystania z urządzeń wyposażonych w ekran używa okularów z filtrem światła niebieskiego. Światło niebieskie emitowane jest przez słońce, energooszczędne oświetlenie, a także urządzenia cyfrowe i wyświetlacze. Łzawienie, uczucie suchości oka, szybkie zmęczenie, zawroty głowy, gorsza jakość widzenia to skutki zbyt długiej ekspozycji na światło niebieskie bez odpowiedniego zabezpieczenia.

Nie dbamy także o prawidłową higienę pracy oczu. Amerykańskie Stowarzyszenie Optometryczne zaleca zasadę 20/20/20. Czyli należy co każde 20 minut pracy popatrzeć przez 20 sekund na obiekt znajdujący się w odległości powyżej 20 stóp (czyli powyżej 6 metrów). W ramach relaksu dla wzroku możemy wykonać także serię prostych ćwiczeń, takich jak patrzenie blisko i daleko, wahadełko czy leżąca ósemka (wykonywanie odpowiednich ruchów gałkami ocznymi).

Gimnastyka oczu wpływa korzystnie na pracę mięśni gałek – podobnie jak właściwe przygotowanie stanowiska pracy. Komputer najlepiej ustawić bokiem do okna, żeby zwiększyć dopływ naturalnego światła. Optymalna odległość twarzy od ekranu monitora to 40–75 cm.

Trzeba też zadbać o światło w miejscu pracy. Niestety, badania pokazują, że blisko 60 proc. Polaków korzysta z urządzeń elektronicznych po zmroku i przy złym oświetleniu.

Okulista zbyt rzadko

Nie można jednak mówić o dbałości o oczy, jeśli się nie kontroluje wzroku u okulisty. Ze wspomnianego wyżej sondażu wynika, że ponad połowa Polaków (51 proc.) w ciągu ostatniego roku nie badała wzroku u optometrysty lub okulisty. Z kolei co dziewiąty badany odpowiedział, że nosi okulary lub soczewki kontaktowe, które nie zostały dobrane na podstawie zaleceń specjalisty. A aż 63 proc. ankietowanych nigdy nie słyszało o ocenie przesiewowej ryzyka chorób narządu wzroku.

Problemem może być to, że by dostać się do okulisty, pacjenci wciąż potrzebują skierowania. Zdaniem Stowarzyszenia Chirurgów Okulistów Polskich jest to bezzasadne, bo lekarze rodzinni nie są w stanie ocenić, czy występuje problem ze wzrokiem. A konieczność uzyskania skierowania wydłuża czas do rozpoczęcia leczenia.

Do lekarza w prywatnej przychodni skierowanie nie jest wymagane.

Diagnostyka i terapie
Pierwszy pacjent w Polsce oficjalnie chory przez smog
Materiał Promocyjny
Naszpikowane technologiami Volkswageny na wyciągnięcie ręki w niezwykłym finansowaniu
Diagnostyka i terapie
Biotechnologia kluczem do rozwoju
Diagnostyka i terapie
Po 1 lipca do psychologa nadal bez skierowania
Diagnostyka i terapie
Anna Saładonis, pacjentka: Pomyślałam, że jestem następna
Materiał Promocyjny
ESG - Raportowanie w praktyce – IV edycja
Materiał partnera
W jaki sposób badać oczy i powstrzymywać rozwój schorzeń
Diagnostyka i terapie
Jest antidotum na toksynę muchomora sromotnikowego?