Już od przyszłego tygodnia ruszą szczepienia dla nauczycieli. Pedagodzy otrzymają szczepionkę firmy AstraZeneca, która nie jest rekomendowana dla osób powyżej 60. roku życia. Nauczyciele są oburzeni, że otrzymają, w ich opinii, „gorszą" szczepionkę.

O przyspieszeniu szczepień dla nauczycieli poinformował w poniedziałek minister odpowiedzialny za Narodowy Program Szczepień Michał Dworczyk. „Rada Medyczna w obecnej sytuacji epidemiologicznej i dostępności szczepionek rekomenduje ze względu na konieczność ochrony, w związku z niezbędnym otwarciem szkół, przyspieszenie szczepień w grupie nauczycieli i rozpoczęcie szczepień nowo zarejestrowaną w UE szczepionką AstraZeneca u osób zakwalifikowanych w Narodowym Programie Szczepień do grupy Ic" – wynika z wydanych w środę przez Radę Medyczną przy premierze rekomendacji. W stanowisku dodano, że nauczyciele po 60. roku życia będą szczepieni szczepionką mRNA firmy Moderna.

– Jedna z priorytetowych grup, którą chcieliśmy zaszczepić, żeby zahamować potencjalny rozwój epidemii, to ludzie, którzy pracują w szkołach, bo wszyscy chcą, żeby otworzyć szkoły – powiedział główny doradca premiera ds. Covid-19 prof. Andrzej Horban na konferencji poświęconej szczepionce firmy AstraZeneca.

Takie rozwiązanie nie zadowoliło nauczycieli. – Żądamy skutecznej szczepionki, a nie eksperymentowania na nauczycielach i pracownikach oświaty! Którą szczepionką szczepił się rząd? – napisał we wtorek na Twitterze Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. Pogląd ten podzieliło wielu pedagogów, którzy szeroko dawali temu wyraz na nauczycielskich forach internetowych. Deklarowali też, że nie będą się nią szczepić i poczekają, aż dostępne będą szczepionki mRNA.

– W Charakterystyce Produktu Leczniczego mamy informację, że skuteczność tego leku jest na poziomie 59,5 (proc.) – poinformował Grzegorz Cessak, prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych. Zapewniał, że wszystkie osoby, którym zostanie podana ta szczepionka, są chronione przed ciężkim przebiegiem, hospitalizacją i zgonem wynikającym z zakażenia SARS-CoV-2.

Po środowej konferencji z udziałem prof. Andrzeja Horbana i Grzegorza Cessaka sytuacja się uspokoiła. – Nie deprecjonujemy tej szczepionki. Wiemy, że jest dopuszczona do użytku. Niepokój środowiska jest spowodowany fatalną komunikacją ze strony rządowej, bo przekaz był taki: jest szczepionka nieodpowiednia dla seniorów, to dajmy ją nauczycielom – skomentował Sławomir Broniarz.

Szczepionka firmy AstraZeneca to szczepionka wektorowa, w której do dostarczenia kodu genetycznego białka S używany jest adenowirus. Nie powoduje on choroby u człowieka, nie replikuje, nie namnaża się, ale jest środkiem transportu dla tego kodu genetycznego i umożliwia przedostanie się do komórki, w której powstaje odporność. Brak rekomendacji tej szczepionki dla osób powyżej 60. roku życia to efekt zbyt wąskich badań w tej grupie wiekowej.

Rząd zapowiada, że do końca lutego do Polski ma dotrzeć ok. pół miliona dawek szczepionki AstraZeneki.