Koncern Johnson&Johnson podkreśla, że liczba przypadków wystąpienia zespołu Guillaina-Barrégo po szczepieniu na COVID-19 szczepionką Johnson&Johnson jest niska i tylko nieznacznie przekracza odsetek przypadków, który występuje w populacji w sposób naturalny.

Komunikat Johnson&Johnson w tej sprawie został opublikowany po tym, jak "Washington Post" napisał w poniedziałek, że FDA ma wydać nowe ostrzeżenie dotyczące szczepionki Johnson&Johnson związane z rzadkim zaburzeniem autoimmunologicznym.

W poniedziałek późnym wieczorem FDA dodała ostrzeżenie na temat zespołu Guillaina-Barrégo jako występującego bardzo rzadko skutku ubocznego zastosowania szczepionki. Do wystąpienia tego schorzenia dochodzi w ciągu 42 dni od szczepienia jednodawkową szczepionką Johnson&Johnson.

FDA informuje, że spośród 100 przypadków wystąpienia zespołu Guillaina-Barrégo u zaszczepionych szczepionką J&J w USA, 95 to przypadki ciężkie, wymagające hospitalizacji. Jedna z osób, u której wykryto to schorzenie po szczepieniu, zmarła.

Zespół Guillain-Barre'go to ostre, wielokorzeniowe zapalenie demielinizacyjne ze współistniejącą aksonalną neuropatią ruchową - w przypadku wystąpienia tego schorzenia układ odpornościowy zaczyna atakować komórki obwodowego systemu nerwowego.

Choroba ma charakter autoimmunologiczny.

W przeszłości zespół Guillaina-Barrégo występował w USA u osób szczepionych na świńską grypę (w 1976 roku) oraz u osób zaszczepionych na grypę H1N1 w 2009 roku.

Schorzenie to najczęściej występuje u mężczyzn, z których większość ma 50 i więcej lat.

Wcześniej pojawiły się informacje o występowaniu rzadkiego rodzaju zakrzepów u osób zaszczepionych szczepionką Johnson&Johnson.