W kwietniu inflacja wyniosła 5,3 procent, a analitycy oczekiwali, że w ubiegłym miesiącu przyspieszyła do 5,4 procent.

Ekonomiści ocenili, że pakiet opublikowanych we wtorek danych z Chin wskazuje, że druga pod względem wielkości światowa gospodarka wyhamowuje, ale niezbyt gwałtownie, co powinno uspokoić rynki finansowe i dać decydentom pole do walki z inflacją.

- Inflacja nie ustępuje, ale wzrost gospodarczy też trzyma się mocno, więc na podstawie dzisiejszych danych nie widzimy żadnych powodów, by wstrzymać zaostrzanie polityki pieniężnej - powiedział ekonomista Societe Generale, Wei Yao. - Sądzimy, że nadal należy spodziewać się podwyżki stóp w czerwcu. Mogą podwyższyć stopy w każdej chwili - dodał.

Ceny żywności wzrosły w maju o 11,7 proc - podał chiński urząd statystyczny. Przyczyniły się do tego zarówno susza i klęski żywiołowe, jak i rosnący popyt.

Ceny produkcji w Chinach wzrosły w maju o 6,8 procent w skali roku, podczas gdy analitycy oczekiwali 6,5 procent. To również przemawia za zaostrzaniem polityki, powiedzieli ekonomiści.

Produkcja przemysłowa Chin wzrosła natomiast w maju o 13,3 procent rok do roku, najwolniej od listopada, podczas gdy analitycy oczekiwali 13,2 procent. Sprzedaż detaliczna zwiększyła się zaś o 16,9 procent wobec 17,0 procent oczekiwanych przez analityków.

Ludowy Bank Chin w reakcji na informacje o wzroście cen podniósł stopę rezerw obowiązkowych o 50 punktów bazowych do 21,5 proc. Jest to dwunasta podwyżka ceny pieniądza od początku 2010 roku.

W walce z inflacją w Chinach od października cztery razy podnoszono już stopy procentowe.