Dane z grudniowej produkcji Japonii przebiły rekord z listopada, kiedy to [link=http://www.rp.pl/artykul/19420,239624_Poglebia_sie_recesja_w_Japonii_.html]przemysł japoński wyprodukował najmniej od 55 lat[/link].
Produkcja przemysłowa zmniejszyła się w grudniu aż o jedną piątą (-20,6 proc.), a względem listopada o 9,6 proc. Indeks PMI dla przemysłu spadł z 30,8 do 29,6 pkt.
- Dane o produkcji przemysłowej są fatalne, a dokładna ich analiza była dla mnie szokująca - powiedział Nagayuki Yamagishi z Mitshubishi UFJ Securities.
"Globalnie zsynchronizowana" recesja i spowolnienie w Chinach zmniejszają popyt na japońskie samochody, elektronikę i maszyny. Hitachi do marca zwolni 569 osób, a w podtokijskiej fabryce zarządzi czterodniowe przestoje w tygodniu pracy, aż do czerwca.
Stopa bezrobocia (wzrost z 3,9 do 4,44 proc.) jest najwyższa od 3 lat, dziesiąty miesiąc spadają też wydatki gospodarstw domowych (-4,4 proc., wobec oczekiwanych 3,6 proc.). Inflacja roczna spadła z 1 do 0,2 proc.
- Wszyscy wiedzieli, że wyniki finansowe będą słabe, a liczby, które teraz poznajemy tylko to potwierdzają, ale jeśli w lutym ponownie pojawią się rozczarowujące dane o gospodarce, wzrosną obawy przed wynikami w obecnym kwartale - uważa Hiroaki Osakabe, zarządzający funduszu inwestycyjnego w Chibagin Asset Management.
Nikkei zamknął dzień spadkiem o 3,1 proc. To reakcja na słabe dane makro i spadki zanotowane przez Toshibę. Tylko w tym roku Nikkei spadł już o 10 proc., po rekordowym 2008 roku, kiedy to jego wartość zmalała o 42 proc.
Toshiba zniżkowała dziś o ponad 17 proc., po informacji, że w tym roku może osiągnąć największe straty w historii. Pojawiły się ponadto spekulacje o możliwości fuzji z innym producentem elektroniki.
Spadał też kurs Toyoty - strata operacyjna spółki może wynieść nie 2, ale nawet 4,5 mld dolarów. Prognozy zysku netto drastycznie (90 proc.) ścięła także Honda, drugi pod względem wielkości producent aut w Japonii.
Japonia znajduje się w recesji od listopada 2007 r. Międzynarodowy Fundusz Walutowy oświadczył w tym tygodniu, że w japoński PKB może w tym roku skurczyć się o 2,6 proc. To najczarniejsza prognoza od czasów II wojny. Poza Wielka Brytanią, z żadnym z siedmiu najbogatszych krajów świata nie wiążą się tak pesymistyczne przewidywania.
[i]reuters, bloomberg[/i]