kolejowej. Afrykańskie państwo planuje oddać dług z dochodów z ropy, którą niebawem ma zamiar zacząć wydobywać.
Tak jak w innych subsaharyjskich państwach również w Ugandzie Chiny stały się głównym inwestorem. Fundusze pozyskiwane z tanich kredytów są głównie wykorzystywane na budowę dróg, elektrowni wodnych, sieci kablowych czy innej infrastruktury.
-To jest duży projekt i potrzebujemy tanich pieniędzy. Nie sądzę żebyśmy mogli dostać je gdzie indziej – mówi Keith Muhakanizi, minister finansów Ugandy.
Potrzebne jest aż 8 mld dolarów na budowę sieci kolejowej w celu reorganizacji infrastruktury transportowej, która przygotuje kraj na rozpoczęcie produkcji ropy naftowej.
-Mamy nadzieję, że Chiny zgodzą się na finansowanie tego projektu... niebawem zaczynamy negocjacje – dodaje Muhakanizi.
W sierpniu został podpisany protokół ustaleń między Chinami i Harbour Engineering Corporation na podstawie, którego zostanie wykonane studium wykonalności nowego projektu.
W maju przywódcy krajów Afryki Wschodniej i Chin podpisali umowy związane z konstrukcją wartej wiele miliardów dolarów linii kolejowej biegnącej z portu w Mombasa (Kenia) do Nairobi i sąsiednich państw, w tym Ugandy.
Uganda ma nadzieję, że Chińczycy sfinansują część linii biegnącej od granicy z Kenią do stolicy i dalej na północ do Sudanu Południowego oraz do bogatego w ropę regionu Zachodniego Nilu graniczącego z Kongo.
Uganda planuje rozpocząć pompowanie ropy w 2017 roku i potrzebuje kolei do transportu ciężkiego sprzętu wiertniczego. Obecne linie kolejowe są zniszczone z powodu zaniedbań konserwacyjnych w związku, z czym większość towarów z Mombasa transportuje się drogami.