Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozpoczyna właśnie przetargi na budowę i uruchomienie Krajowego Systemu Zarządzania Ruchem (KSZR). Do końca 2020 roku na ponad tysiącu kilometrów autostrad i dróg ekspresowych zostaną zamontowane tysiące urządzeń pomiarowych, wyświetlaczy, sygnalizatorów i kamer przemysłowych. To na razie pierwszy etap przedsięwzięcia, który pochłonie co najmniej 700 mln zł. Docelowo system ma objąć ponad 4 tys. kilometrów. Ocenia się, że dzięki lepszej organizacji ruchu, stałemu nadzorowi nad tym, co dzieje się na poszczególnych odcinkach tras i możliwości natychmiastowej reakcji np. na wypadki pozwoli zwiększyć przepustowość dróg nawet o jedną piątą.

Wszystkie informacje z poszczególnych elementów systemu będą spływać w czasie rzeczywistym do Krajowego Centrum Zarządzania Ruchem ulokowanego pod Warszawą i centrów regionalnych w Gdańsku, Strykowie, Kończycach i Widawie. Ich komputery będą pomagać w podejmowaniu błyskawicznych decyzji np. o zamknięciu lub otwarciu wybranego pasa ruchu, przekierowaniu samochodów na objazdy, wprowadzaniu ograniczeń prędkości na poszczególnych pasach czy ograniczeń w wyprzedzaniu, np. dla samochodów ciężarowych. Informacje dla kierowców będą się pojawiać na elektronicznych tablicach lub specjalnych znakach mogących wyświetlać kilka różnych treści. System będzie sterował dopływem ruchu do zatłoczonej autostrady lub drogi ekspresowej. Ma przekazywać informacje o zajętości miejsc i czasie oczekiwania na Miejscach Obsługi Podróżnych, co ma szczególne znaczenie dla kierowców samochodów ciężarowych. Poinformuje także o mgle, zadymieniu, intensywnych opadach śniegu, planowanych remontach, o dojazdach do miejsc masowych imprez, o czasie odprawy na poszczególnych przejściach granicznych czy komunikatach systemu Child alert.

Informacje o zdarzeniach wpływających na płynność ruchu i zagrożeniach będą także przekazywane do nawigacji samochodowych i aplikacji, z których korzystają kierowcy, jak np. Janosik. Tego rodzaju dane będą mogły być przekazywane także przez infrastrukturę przy drodze. Jedną z najważniejszych korzyści z systemu będzie usprawnienie akcji ratunkowych: poprzez szybkie wykrycie wypadku, nawałnicy powalającej drzewa czy zalania drogi, a następnie natychmiastowego przekazania tych informacji służbom ratowniczym.

W pierwszym etapie system zarządzania ruchem ma objąć blisko jedną trzecią dróg, które wchodzą w skład europejskiej sieci TEN-T. Będą to drogi ekspresowe S6 i S7 od Gdyni do Warszawy, autostrada A2 od Warszawy do Łodzi, autostrada A1 od Łodzi do granicy państwa w Gorzyczkach, droga ekspresowa S1 od portu lotniczego w Pyrzowicach do granicy państwa w Zwardoniu, autostrada A4 Katowice – Wrocław, a także autostrada A8 stanowiąca autostradową obwodnicę Wrocławia. Łącznie 1160 kilometrów. W kolejnym etapie, w końcu 2023 roku dojdą drogi ekspresowe S8 i S61, czyli trasa od Warszawy w kierunku Suwałk i granicy z Litwą, autostrada A2 od Warszawy w stronę granicy z Białorusią, trasa S7 pomiędzy Warszawą a autostradą A4 oraz autostrada A4 od Krakowa na wschód. Ponadto droga ekspresowa S3 od zachodniego wybrzeża do granicy z Czechami, autostrada A4 od Wrocławia w kierunku Niemiec, ekspresówka S8 Łódź – Wrocław oraz zarządzane przez państwo odcinki autostrady A1 od Łodzi do Torunia i A2 od Łodzi do Konina.