W tym roku producenci materiałów budowlanych systematycznie podnoszą ceny swoich wyrobów, ale nie tak mocno jak wynikałoby to ze zwyżkujących kosztów ich produkcji.

Duży wzrost

Duży wzrost

Rzeczpospolita

– Producenci muszą obniżać swoją marżę, żeby dopasować się do cen akceptowalnych przez rynek – mówi Tomasz Mirski, prezes MFO, spółki będącej największym w Polsce wytwórcą tzw. zimnogiętych profili stalowych wykorzystywanych m.in. w budownictwie. Dodaje, że polskie firmy pracują na niskich marżach, dlatego tak trudno akceptują podwyżki cen, których same nie będą mogły w 100 proc. przełożyć na odbiorców. MFO w tym roku dokonało już kilku podwyżek, które wynikały ze wzrostu kosztów surowców i pracy, ale także kosztów usług.

Selena FM wykorzystuje dobrą koniunkturę gospodarczą do zwiększenia sprzedaży produktów wysokomarżowych. – W bieżącym roku obserwujemy, ze względu na sytuację na rynku surowców, ogólne podwyżki cen produktów na rynku chemii budowlanej. Również grupa Selena stara się przenieść wzrost kosztów wytwarzania produktów w akceptowalny dla klientów i organizacji sposób, wpisując się tym samym w aktualne trendy branży budowlanej – mówi Marcin Macewicz, prezes spółki. Dodaje, że na zwyżkę cen rzutuje też stały wzrost cen kosztów większości usług, produkcji i opłat certyfikacyjnych.

Wyższe ceny na produkty chemii budowlanej wystawia też Megaron. – Idąc za trendami rynku zarówno materiałów budowlanych, jak i innych branż, pracujemy nad podwyżkami cen, które wprowadzamy już od połowy tego roku. Planowane podwyżki są rzędu kilku- lub kilkunastu procent – informuje Kajetan Zaziemski, dyrektor inwestycji Megaronu.

Ceny kostki brukowej podnosi Libet. – Ostatnia podwyżka miała miejsce na materiałach z segmentu premium, na początku lipca, natomiast na wyrobach standardowych we wrześniu. Nie wykluczamy dalszego wzrostu w tym roku – twierdzi Ireneusz Gronostaj, członek zarządu firmy.

Kolejne zwyżki cen materiałów budowlanych są nieuniknione m.in. z powodu zwyżki kosztów surowców, energii i płac. – Właśnie zakończyliśmy koleją turę podwyżek pensji, głównie pracowników produkcyjnych, których coraz ciężej pozyskać i utrzymać – mówi Mirski. ©?