Reklama

Skarb poszuka dwóch inwestorów dla chemii

Ciech, Tarnów, Kędzierzyn i być może Anwil dla jednego inwestora. Potem mają być sprzedane Police i Puławy

Publikacja: 11.09.2008 06:00

Skarb poszuka dwóch inwestorów dla chemii

Foto: Rzeczpospolita

Minister skarbu Aleksander Grad i Marek Karabuła, prezes Nafty Polskiej (która jest największym udziałowcem Zakładów Azotowych w Tarnowie i Kędzierzynie) przedstawili wczoraj rekomendacje dotyczące prywatyzacji branży chemicznej. Strategia zakłada całkowitą sprzedaż spółek w dwóch grupach.

– W pierwszej znajdą się Ciech, Tarnów i Kędzierzyn. Chcielibyśmy, by dołączył do nich Anwil, gdyż Orlen, obecny właściciel , planuje dezinwestycję w tym obszarze – poinformował Marek Karabuła.

Jeśli Anwil zostanie wystawiony na sprzedaż, konsorcjum w składzie Ciech, ZAT i ZAK miałoby wziąć udział w tym przejęciu. Nie ma pewności, czy spółki wygrałyby tę walkę, ale gdyby tak się stało, powstałaby grupa o rocznych przychodach przekraczających 9 mld zł rocznie. Dawałoby to jej pozycję numer jeden na polskim rynku chemicznym. Ale w porównaniu z europejskimi gigantami (czołówka notuje przychody rzędu 40 – 60 mld euro rocznie) wciąż pozostawałaby w tyle.

– Nie będziemy konsolidować tych podmiotów. Chcemy, by to nastąpiło poprzez sprzedaż trzech bądź czterech spółek jednemu inwestorowi finansowemu lub branżowemu – podkreślił Aleksander Grad.

Już w grudniu miałaby powstać lista potencjalnych inwestorów. Do końca czerwca można byłoby składać oferty. Proces prywatyzacji pierwszej grupy miałby zostać zamknięty w III kwartale 2009 r.

Reklama
Reklama

Resort nie chce, by sprzedaż dwóch grup nałożyła się na siebie, dlatego Police i Puławy zostaną sprzedane później, ale maksymalnie do końca czerwca 2010 r.

– Rekomendujemy, by obie spółki docelowo znalazły jednego właściciela, którym mogłoby zostać PGNiG. Jeśli tak się nie stanie, to każda spółka będzie odrębnie sprywatyzowana – powiedział Grad.

Do tej pory PGNiG wykazało jednak zainteresowanie tylko Tarnowem, kupując w ofercie publicznej 10 proc. jego akcji. Integracji tej spółki wokół gazowego potentata strategia jednak nie przewiduje.

Firmy strategię przyjęły z zadowoleniem. – Pozwala ona szybko – bo zaledwie w ciągu roku – sprywatyzować naszą spółkę. Stwarza też duże możliwości współpracy z Tarnowem i Kędzierzynem – mówi Krzysztof Grad, rzecznik Grupy Chemicznej Ciech.

– Bardzo podoba mi się decyzja o stworzeniu mocnej grupy chemicznej – mówi Krzysztof Jałosiński, prezes Kędzierzyna, który planuje na grudzień debiut giełdowy. Przyznaje jednak, że nie wie, jak to wpłynie na zainteresowanie potencjalnych inwestorów. – Mam nadzieję, że pozytywnie. Rozmowy już się toczą, ale informacja o strategii jest świeża, więc myślę, że ich reakcje poznamy w ciągu kilku dni – dodaje.

Prezes Puław Paweł Jarczewski ocenia propozycje Ministerstwa Skarbu i Nafty Polskiej jako wyważone. – Z Policami jest nam po drodze. Pracujemy nad wspólnymi projektami, które będziemy mogli zaprezentować potencjalnemu inwestorowi. Nie jest jeszcze przesądzone, że będzie to PGNiG – twierdzi. Dodaje jednak, że wszystkie trzy spółki już teraz rozmawiają o współpracy.

Reklama
Reklama

Należy zwrócić uwagę na to, by prywatyzacja spółek Wielkiej Syntezy Chemicznej była pełna, czyli rzeczywiście uwolniła je spod kontroli Skarbu Państwa. Obecnie jest dobry moment na sprzedaż ich akcji, gdyż koniunktura na rynku sprzyja generowaniu przez spółki dobrych wyników, co pozwoli uzyskać za nie wysoką cenę. Właściwy i logiczny wydaje się też podział spółek na grupy. Należy jednak rozważnie dobrać inwestora. Dla polskich spółek korzystniejszy byłby branżowy. Potrzebują one nie tylko pieniędzy, ale przede wszystkim stabilności, nowoczesnych technologii, dostępu do rynków oraz know-how.

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama