Reklama
Rozwiń
Reklama

Zgoda wokół stoczni

Program naprawczy: związkowcy chcą poznać szczegóły planu restrukturyzacji zakładów. Uzależniają od tego dalsze rozmowy z inwestorami

Aktualizacja: 19.09.2008 02:43 Publikacja: 19.09.2008 02:42

Państwo dopłaci do sprzedaży zakładów. Komisja Europejska w najbliższych tygodniach oceniać będzie p

Państwo dopłaci do sprzedaży zakładów. Komisja Europejska w najbliższych tygodniach oceniać będzie programy restrukturyzacji polskich stoczni. Od jej aprobaty zależy, czy zakłady zostaną sprywatyzowane, czy będą musiały zwrócić przyznaną im pomoc publiczną i zbankrutują.

Foto: Rzeczpospolita

Czwartkowe obrady Sejmowej Komisji Skarbu poświęcone restrukturyzacji przemysłu stoczniowego w niczym nie przypominały dotychczasowych o tej tematyce. Zamiast awantur i przerzucania się rządu z opozycją argumentami o odpowiedzialności za złą kondycję zakładów z obydwu stron można było usłyszeć podziękowania i apele o „powstrzymanie się od konfrontacji politycznych”. Komisja większością głosów przyjęła informację o sytuacji w branży. Od głosu wstrzymali się tylko posłowie PiS, którzy jednak w osobnej uchwale poparli wysiłki resortu skarbu w Komisji Europejskiej, by sprywatyzować zakłady w Gdyni i Szczecinie.

Niezadowoleni byli jedynie związkowcy. – Po dzisiejszym spotkaniu z inwestorem ISD Polska jesteśmy rozczarowani. Próbuje się nas przyprzeć do muru i wymusić zgodę na podpisanie porozumienia, którego treści nie znamy – mówił Leszek Świątczak, przewodniczący Związku Zawodowego Stoczni Gdyńskiej „Stoczniowiec”. – Apelujemy do ministra skarbu, by pomógł załodze stoczni utrzymać miejsca pracy i wynegocjować porozumienie socjalne.

– Nie możemy odtajnić programów w całości, dopóki nie wypowie się na ich temat Komisja Europejska. Inwestorzy sukcesywnie będą przedstawiać załogom poszczególne elementy planów restrukturyzacji – mówił w odpowiedzi minister skarbu Aleksander Grad.

Zgodnie z przesłanym w ubiegły piątek do Brukseli łącznym programem restrukturyzacji Stoczni Gdynia i Gdańsk wkład własny inwestora, ISD Polska, ma wynieść 1,5 mld zł, z czego 405 mln zł zostanie przeznaczone na podniesienie kapitału, a 550 mln zł na inwestycje. Dodatkowa pomoc publiczna dla połączonych zakładów ma wynieść 835 mln zł.

Program restrukturyzacji szczecińskiej stoczni zakłada 907 mln zł wkładu własnego inwestora, z czego inwestycje w modernizację mają wynieść co najmniej 104 mln zł, a 242 mln zł trafi na podwyższenie kapitału zakładowego. Stocznia anuluje kontrakty na budowę siedmiu statków, a dodatkowa pomoc publiczna w wysokości 400 mln zł będzie przeznaczona na pokrycie strat na pozostałych po renegocjacjach kontraktach powiększonych o opłaty za anulowanie umów. Zgodnie z programem na bazie aktywów Stoczni Szczecińskiej Nowa utworzone zostaną odrębne spółki z udziałem Mostostalu Chojnice i norweskiego Ulstein Verft, który w dokumentach określany jest mianem „współinwestora”. Wątpliwości związkowców ze Szczecina budzi m.in. status współinwestora.

Reklama
Reklama

– Dotychczas rozmawialiśmy wyłącznie z Mostostalem Chojnice, nie mamy żadnego kontaktu z Ulstein Verft – mówił Mieczysław Jurek, przewodniczący szczecińskiej „S”. – Co prawda Mostostal bierze na siebie odpowiedzialność za program, ale może nie znać dokładnych zamiarów drugiego inwestora. Najpierw chcemy się zapoznać ze szczegółami programu dotyczącymi spraw pracowniczych, żeby mieć o czym rozmawiać z załogą. Dopiero wówczas rozpoczniemy negocjacje dotyczące pakietu socjalnego.

Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama