– Belvedere nie będzie redukować wierzytelności. Ich spłacanie spółka chciałaby rozłożyć na kilka lat – mówi nam osoba z otoczenia tej spółki. Z naszych informacji wynika, że zaproponowany przez Belvedere okres spłaty może wynieść osiem – dziewięć lat.
Łączna kwota zadłużenia producenta wódki Sobieski z tytułu obligacji o zmiennym oprocentowaniu, których termin spłaty przypada na 2013 r., wynosi 375 mln euro. O wcześniejszy zwrot tej kwoty obligatariusze upomnieli się w lipcu 2008 r. Zrobili to, ponieważ Belvedere naruszył umowę z nimi przekraczając limity nabycia własnych akcji. Wcześniej były rewident spółki, firma KPMG podała, że ma zastrzeżenia do sprawozdania finansowego spółki za 2007 rok.
– Nie komentuję informacji dotyczących tzw. planu zakończenia reorganizacji. Kończymy jego przygotowanie. Chcemy, aby był korzystny dla obu stron – mówi „Rz” Krzysztof Tryliński, dyrektor generalny Belvedere. Szczegóły planu spółka przedstawi 21 kwietnia w sądzie w Dijon. W tym samym, który w styczniu 2009 r. przedłużył jej o kolejne sześć miesięcy okres ochrony przed wcześniejszą spłatą wierzytelności.
Krzysztof Tryliński zdradza jedynie, że przed spłatą długu Belvedere zażąda od wierzycieli potwierdzenia ważności praw do obligacji. Do tej pory żaden z nich nie zrobił tego zgodnie z prawem. – Obecni właściciele obligacji nie kupili ich od spółki. Nabyli je od obligatariuszy, którzy zdecydowali się sprzedać papiery, gdy zaczynał się kryzys na rynkach finansowych – mówi Tryliński. Dodaje, że część wierzycieli to agresywne fundusze z rajów podatkowych. Zależy im na przejęciu spółki za bezcen po to, aby zarobić na markach należących do spółki.
Zdaniem przedstawicieli branży alkoholowej i analityków przedłużające się negocjacje z wierzycielami nie wpływają pozytywnie na wizerunek Bel-vedere. – Zawsze w takiej sytuacji pojawiają się przypuszczenia, że spółka może nie wyjść z trudnej sytuacji obronną ręką i będzie zmuszona do ogłoszenia upadłości – mówi Monika Kalwasińska, analityk Domu Maklerskiego PKO BP.