Reklama
Rozwiń
Reklama

Leki wrócą do punktów aptecznych

Aviomarin, Gripex i szereg innych leków powróci do około 1300 pkt. aptecznych działających w Polsce

Publikacja: 02.12.2009 14:32

Leki wrócą do punktów aptecznych

Foto: Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik

Ministerstwo Zdrowia opublikowało właśnie nowy projekt rozporządzenia dotyczącego leków i preparatów dostępnych w punktach aptecznych oraz sklepach zielarskich oraz innych punktach handlowych takich jak supermarkety czy sklepy na stacjach benzynowych.

Poprzedni projekt z początku października miał szereg wad, ale mimo to od razu wszedł w życie. Jak podkreślają eksperci, właściwie bez konsultacji. Przedstawiciele Izby Gospodarczej Właścicieli Punktów Aptecznych i Aptek, która powstała w reakcji na projekt rozporządzenia, zapowiedzieli nawet, że wystąpią z pozwem zbiorowym przeciwko skarbowi państwa, gdyby wykaz wszedł w życie w zaproponowanej wtedy.

W listopadzie było już 178 gotowych pozwów przygotowanych przez przedsiębiorców.

- Dochody spadły nam drastycznie. Ponad 2 tysiące złotych miesięcznie traciliśmy na samym zakazie sprzedaży mleka dla niemowląt Bebilon Pepti. Najwięcej na Gripeksie, który jest bardzo popularny - mówi nam właściciel jednego z punktów w województwie lubelskim.

- Od razu jak weszło to rozporządzenia apteki zaczęły się reklamować, że tylko u nich można je kupić - dodaje.

Reklama
Reklama

To oznacza, że każdy z działających punktów aptecznych miał miesięcznie przychody mniejsze o kilka tysięcy złotych.

- Klienci pytali głównie o syropy np. Stodal, Drosetux, tabletki Gripex - mówi Anna Pawlikowska z Akme Polska Plus Punkt apteczny.

Jak sprawdziliśmy, wszystkie te leki wróciły na listę. Punkty apteczne zaopatrują w leki przede wszystkim tereny wiejskie i małe miejscowości. Nie muszą pracować w nim lekarze farmaceuci, wystarczą technicy farmacji. Dotychczas mogły sprzedawać większość leków tych co apteki, także na recepty. Do obrotu w nich projekt rozporządzenia nie dopuszczał wielu leków dostępnych bez recepty, mimo że te same leki mogą być dystrybuowane przez sklepy zielarsko-medyczne.

Rozporządzenie nie zawierało za też nazw substancji chemicznych leków lecz tylko ich nazwy handlowe. Przez to nie byłoby możliwości wydawania tańszych leków. Zmiany powinny też ucieszyć producentów, bo wielu z potencjalnych klientów w ogóle rezygnowało z zakupu leków, mając w alternatywie podróż do najbliższej apteki. Producenci preparatów medycznych mają 11 dni na zgłaszanie uwag do listy.

Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama