Reklama

Hazardowy kontrakt za co najmniej pół miliarda złotych

Totalizator Sportowy ogłosi w tym tygodniu przetarg na dostawę oprogramowania do prowadzenia loterii. Zwycięzca może liczyć na przynajmniej 100 mln zł rocznie
Sławomir Dudziński, prezes Totalizatora Sportowego

Sławomir Dudziński, prezes Totalizatora Sportowego

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński

Przedstawiciele Totalizatora Sportowego przyznają, że będzie to największe zamówienie branży w tej części Europy w ciągu najbliższych lat.

Z informacji „Rz” wynika, że oprócz kwoty za stworzenie systemu i dostarczenie ewentualnego sprzętu Totalizator będzie płacił operatorowi za obsługę systemu ponad 3 procent obrotów. W ubiegłym roku przychód ze sprzedaży gier i losów przekroczył 3,25 mld zł, czyli obecnie operator systemu mógłby liczyć na prawie 100 mln zł rocznie. Umowa z nowym operatorem zostanie podpisana na co najmniej pięć – dziesięć lat.

Przetarg ma być otwarty, każdy chętny będzie mógł pobrać specyfikację zamówienia. Umowa z wybranym operatorem zostanie upubliczniona. Obowiązujący obecnie kontrakt z firmą GTech jest utajniony. – Na przełomie marca i kwietnia ogłosimy postępowanie przetargowe – mówi „Rz” Sławomir Dudziński, prezes zarządu Totalizatora Sportowego.

System będzie musiał połączyć 12 tys. kolektur. Ma być oparty na technologii internetowego przesyłu danych, a nie jak dotychczas na przekazie satelitarnym. Musi być gotowy 30 listopada 2011 r., bo wówczas wygasa obecna umowa.

Zdaniem Jarosława Smulskiego, analityka z firmy IDC Polska, przejście na technologię internetową to dobry krok, bo pozwoli ograniczyć koszty. – Ze względów bezpieczeństwa Totalizator może oczywiście wymagać, by dane z kolektur były przekazywane do komputera centralnego z pominięciem systemu publicznego. Oznacza to konieczność stworzenia kanału dedykowanego, na wyłączny użytek TS, gdzie nie ma możliwości przechwycenia danych. Ale dane można też szyfrować – uważa Smulski.

Reklama
Reklama

Szczegóły oczekiwań TS są utajnione. – Operator musi spełniać nasze wymagania dotyczące obsługi tych produktów, które już znajdują się w portfolio. Gry, loterie, gra keno muszą być obsługiwane przez system – mówi prezes Dudziński. – Jeśli będziemy chcieli wejść w nowy obszar działalności hazardowej, ta umowa też musi nam to zagwarantować.

Specyfikacja istotnych warunków zamówienia (SIWZ) jest obecnie opiniowana przez zgromadzenie wspólników. W ubiegłym tygodniu odbyło się kolegium Ministerstwa Skarbu Państwa (właściciela TS), na którym przedstawiono prace nad zamówieniem.

Do jego przygotowania powołano kilkunastoosobowy zespół prawników, informatyków, ekspertów od loterii i zarządzania projektami.

Wybrana została już też kilkuosobowa komisja, która będzie oceniała oferty. Według harmonogramu swoją opinię na temat ofert ma ona przedstawić zarządowi TS na przełomie maja i czerwca. Ten wybór muszą zatwierdzić wszystkie organy spółki. Potem odbędą się negocjacje, a w połowie czerwca umowa z operatorem zostanie parafowana.

Biznes
Koszty nadużywania alkoholu, kryzys AGD i wizyta Merza w Chinach
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Materiał Partnera
Równowaga to nie benefit, tylko standard przyszłości
Biznes
Kultowe rekwizyty z „Gwiezdnych wojen” i „Terminatora” trafią pod młotek
Biznes
Polska goni Wielką Brytanię, niższe cła USA i presja na ETS
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama