Reklama

Qantas oferuje darmowe loty

Australijskie linie lotnicze Qantas zaoferowały darmowe bilety wszystkim tym pasażerom, którzy ucierpieli podczas ostatniego strajku pracowników tej linii - poinformował przewoźnik w komunikacie

Publikacja: 06.11.2011 10:17

Australijskie linie lotnicze Qantas chcą odzyskać zaufanie klientów

Australijskie linie lotnicze Qantas chcą odzyskać zaufanie klientów

Foto: AFP

Wcześniej każdy z nich mógł skorzystać z prawa do zwrotu pieniędzy, bądź wykorzystania biletu Qantasa na przelot inną linią.

W ten sposób australijska linia ma nadzieję odzyskać klientów, którzy nie mogli polecieć w ostatni weekend, kiedy zostały uziemione wszystkie samoloty australijskiego przewoźnika. Każdy z nich otrzyma propozycję podróży do Australii bądź Nowej Zelandii z dowolnego punktu na świecie. Jak poinformowała rzeczniczka przewoźnika, akcja będzie kosztowała Qantasa 20 mln dolarów.

Alan Joyce, prezes Qantasa powiedział, że oferta darmowych podróży jest jedną z form rekompensaty, jakie planuje Qantas dla swoich pasażerów spoza Australii i wszystkich, którzy posiadają karty programu lojalnościowego Qantas Club.

Tymczasem linia ma nowe kłopoty z silnikami Rolls-Royce'a. Samolot A380 lecący do Londynu musiał lądować w Dubaju z powodu awarii silnika. Kapitan superjumbo lecącego z Singapuru do Londynu z 283 osobami na pokładzie stwierdził po 2,5 godzinach lotu, że ma zbyt niskie ciśnienie w jednym z 4 silników. Wyłączył go i wylądował w Dubaju. Technicy stwierdzili wyciek oleju z zewnętrznej instalacji silnika. Podróżni polecieli do Londynu innymi liniami.

Rolls-Royce odkrył już wcześniej błąd konstrukcyjny i rozmawiał z klientami o rozwiązaniu go jeszcze przed tym incydentem. Rzecznik Rolls-Royce'a oświadczył, że firma współpracuje z Qantasem w zapewnieniu pomocy technicznej, odmówił jednak  komentowania przyczyn incydentu.

Reklama
Reklama

Lokalizacja wycieku oleju okazała się ważna, bo obawiano się podobnego, który rok temu spowodował zapalenie się i eksplozję jednego z silników RR w samolocie A380.

Qantas wyjaśnił, że nie ma związku między obu incydentami. — To zbieg okoliczności — stwierdziła w Sydney rzeczniczka Olivia Wirth.

Zdaniem analityka rynku lotniczego, nie wyglądało to na wielki problem, a lądowanie wynikało z ostrożności. Tyle, że zdarzyło się to znowu w samolocie Qantasa tego samego dnia co rok temu. Gdyby było to coś poważnego, to zawróciliby do portu startu. Systemy silnikowe są teraz tak skomplikowane, że sygnalizują wszelkie odstępstwa — stwierdził inny specjalista.

Każdy superjumbo Qantasa jest napędzany 4 silnikami Rolls-Royce'a. Australijczycy używają 10 takich maszyn, do końca roku mają odebrać dwie następne. Kupili jszcze dwie dalsze, ale odroczyli termin odbioru sześciu innych. Te same silniki mają A380 Singapore Airlines, Lufthansa i China Southern. Airbus sprzedał 236 sztuk superjumbo, a do końca września dostarczył 57 takich maszyn.

Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama