Trudno się dziwić: w ubiegłym roku liczba rejestracji nowych aut spadła o przeszło 12 proc.
Volkswagen od ubiegłego tygodnia oferuje specjalną linię modelową Edition 2011 (modele Polo, Golfa, Jetty, Passata i Passata Varianta) zawierającą dodatkowe elementy wyposażenia, dotąd najczęściej wybierane przez klientów. Są także rabaty kwotowe, a także preferencyjne kredyty i ubezpieczenia. Przykładowo model Polo w wersji comfortline wyposażony jeszcze w automatyczną klimatyzację, radio, alarm i dodatkową parę drzwi z elektrycznymi szybami, kosztujący według cennika 55,4 tys. zł, można kupić za 47,4 tys. zł.
Potaniały Skody. Od początku roku nowa oferta wyprzedażowa objęła Fabię, Roomstera, Octavię, Yeti i Superba, także w wersjach kombi. Wysokość obniżek zaczyna się od 8,1 tys. zł na Fabii po 14 tys. zł na Roomstera. Chętnie wybieranego przez firmy Superba można kupić taniej o 11 tys. zł.
Fiat w ramach noworocznej promocji oferuje 8 tys. zł rabatu na zakup Fiata 500, 9 tys. zł na Pandę (można ją kupić już za niecałe 25 tys. zł), 10 tys. zł na Lineę, 11 tys. na Bravo i nawet 17 tys. na rodzinnego minivana Fiata Freemont. Nowością jest także uruchomienie dedykowanej strony internetowej (fiat.pl/wyprzedaz), zawierającą wyszukiwarkę samochodów, która umożliwia zarezerwowanie auta w konkretnym salonie sprzedaży. Pozwala także na podstawie bazy danych EurotaxGlass's wycenić posiadane auto tym, którzy chcą je sprzedać.
Dotychczasowe rabaty jeszcze wzmocnił Chevrolet. Dotyczą wszystkich modeli poza sportowym Camaro. W rezultacie najtańszy model – Spark – kosztuje poniżej 25 tys. zł. Z kolei najlepiej sprzedającego się Chevroleta – model Cruze – można kupić już za 44,2 tys. zł.
Na wszystkie modele nowe rabaty wprowadziła Mazda: „trójka" (po liftingu) staniała o 4,5 tys. zł, „szóstka" o 6 tys. zł, a CX-7 o 7,5 tys. zł. Importer oferuje ponadto kredyt 50/50 oraz leasing 103 proc.
W ostatnim kwartale ubiegłego roku rabaty słabo przyciągały klientów. Jest mało prawdopodobne, by te obecne pomogły zwiększyć popyt, bo prognozy zakładają na ten rok dalszy spadek sprzedaży nowych aut. W dodatku wieksze rabaty u części importerów zbiegają się z podwyższeniem cen.