Tak wynika z audytu inwestycji kolejowych, przeprowadzonego na zlecenie KE.
W programie „Infrastruktura i środowisko" na wydatki kolejowe zarezerwowano 4,8 mld zł unijnych dotacji. Polski rząd wystąpił o przeniesienie 1,2 mld euro z tej puli na drogi. Bruksela jest temu przeciwna. – Raport niezależnych ekspertów nie daje żadnego powodu, by Komisja zmieniła stanowisko. Dokument potwierdza, iż realizacja planu inwestycyjnego kolei jest wciąż możliwa – podaje PAP, powołując się na źródła w KE zajmujące się tą sprawą.
Bruksela ma nie zaakceptować złożonego przez polski rząd wniosku m.in. dlatego, że nie jest on zgodny z priorytetami Wspólnoty, czyli promocją kolei.
4,9 mld euro zarezerwowano w programie „Infrastruktura i środowisko" na projekty kolejowe
Adam Zdziebło, wiceminister rozwoju regionalnego, podkreśla, że Komisja Europejska nie podjęła ostatecznej decyzji w sprawie przesunięcia części funduszy UE z projektów.
– Nadal rozmawiamy o tym z Komisją i czekamy na jej oficjalną decyzję, która jest w gestii Dyrekcji Generalnej do spraw Polityki Regionalnej, kierowanej przez Komisarza Johanesa Hahna – mówi Zdziebło. W minionym tygodniu Siim Kallas, unijny komisarz ds. transportu, nie dawał zbyt wielu nadziei na przeniesienie środków.
Polska od ponad roku przygotowuje projekty kolejowe, które mogłyby być finansowane ze wspomnianej puli. To projekty rewitalizacyjne, których dotąd nie realizowaliśmy w ramach tych środków. Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe przygotowała już dziewięć takich projektów o wartości 2,4 mld zł.
Pozyskane w ramach oszczędności na przetargach kolejne ok. 3 mld zł resort transportu chciałby przeznaczyć na modernizację taboru kolejowego. A konkretnie – modernizację kilkuset wagonów PKP Intercity i zakup 40 nowych pociągów elektrycznych, które mogą poruszać się z prędkością do 160 km /h.