- Na razie nic nie wiem o moich konkurentach, ale w każdej chwili mogą się przecież zgłosić. Nawet podczas zebrania, gdzie będzie 140 delegatów - powiedział Ryszard Zbrzyzny.
Nowy przewodniczący zostanie wybrany w ostatnich dniach czerwcu podczas Sprawozdawczego Zebrania Delegatów ZZPPM.
Zbrzyzny podkreśla, że nie składa broni i zapowiada, że będzie ponownie kandydował, bo: - Jest bardzo wiele spraw do załatwienia.
Jako przykład problemów, które trzeba rozwiązać podaje brak dialogu społecznego władz lubińskiego holdingu z załogą na temat przyszłości firmy.
- Nikt nie konsultował z pracownikami inwestycji w Kanadzie. Nas nie interesują nowe miejsca pracy w Kanadzie, ale w Zagłębiu Miedziowym – podkreśla Zbrzyzny.
Chce też konsolidować związek, który ma niemal trzydzieści organizacji zakładowych w kopalniach, hutach i innych spółkach Polskiej Miedzi. Zamierza również wprowadzić z życie prawa pracownicze czyli wprowadzić do rady nadzorczej i zarządu lubińskiego holdingu wybranych wyborach przedstawicieli załogi.
Ten właśnie program wyborczy przedstawi podczas Zebrania Delegatów na koniec czerwca.
Obecnie ZZPPM to największa organizacja związkowa w KGHM, bo liczy niemal dziesięć tysięcy osób spośród 18 tysięcy ludzi załóg kopalń i hut głównego ciągu technologicznego i niemal 30 tysięcy pracowników spółek zależnych od Polskiej Miedzi. A Ryszard Zbrzyzny należy do najbardziej wpływowych polityków w regionie i w SLD. Dlatego mówi się o nim, że to on „trzęsie" KGHM-em.