Reklama

Były rosyjski minister kupił zakłady Kałasznikowa

Były wiceminister ds. transportu Rosji kupił kontrolny pakiet udziałów w koncernie Kałasznikow.

Aktualizacja: 06.11.2020 09:22 Publikacja: 06.11.2020 08:56

Były rosyjski minister kupił zakłady Kałasznikowa

Foto: Bloomberg

ula

Alan Łusznikow, który w latach 2017 - 2018 był wiceministrem ds. transportu, kupił od firmy TKH-Invest 75 proc. - minus jedną akcję, udziałów w Kałasznikowie - informuje agencja Reutera.

Łusznikow kupił swoje udziały od firmy należącej do wiceministra obrony Rosji – Aleksieja Kriworuczko, który jest na liście osób objętych sankcjami przez Unię Europejska. W Październiku Bruksela umieściła go na niej w związku ze sprawą otrucia rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. O próbę zgładzenia opozycjonisty oskarżane są rosyjskie władze.

Pozostałe 25 proc. udziałów w Kałasznikowie należy do państwowej spółki Rostec.

Rosyjski producent broni jest objęty sankcjami USA od 2014 r. w związku z aneksją Krymu przez Moskwę przez Ukrainę i poparciem dla prorosyjskich separatystów na wschodzie kraju.

Według dziennika „Kommersant” transakcja może być warta około 1 mld rubli czyli 12,91 mln dolarów. Koncern nie komentuje informacji na temat nowego udziałowca ani tez na temat wartości transakcji – pisze Reuters.

Reklama
Reklama

Rosyjski koncern zbrojeniowo-maszynowy Kałasznikow ma siedzibę w Iżewsku (stolicy Republiki Udmurcji) i produkuje nie tylko broń, ale także amunicję, narzędzia, obrabiarki, a wcześniej także samochody i motocykle. Zakłady w Iżewsku zostały założone w 1807 roku przez cara Aleksandra I i były jednym z głównych producentów broni strzeleckiej dla armii Cesarstwa Rosyjskiego, a później Armii Czerwonej.

Biznes
KE planuje zmiany w ETS, nowa umowa handlowa UE i spadek bitcoina
Materiał Partnera
Od wdrożenia systemu kaucyjnego po boom na produkty bez cukru
Biznes
Nowy szef targowej organizacji
Biznes
Rekord pracujących obcokrajowców, surowce krytyczne i odpływ kapitału z ESG
Biznes
Star Wars w praktyce. Rosjanie przechwytują dane z europejskich satelitów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama