Planowane partnerstwo obu grup motoryzacyjnych nie udało się, bo Japończycy oskarżyli Niemców, że dążą do przejęcia nad nimi kontroli i wystąpili w listopadzie 2011 r. do sądu arbitrażowego. Udział kupiony przez VW w 2010 r. za 1,7 mld euro (1,9 mld dolarów) był wart w ostatni piątek 3,8 mld dolarów.
Obie firmy przyjęły z zadowoleniem jednoznaczne orzeczenie międzynarodowego sądu arbitrażowego przy Międzynarodowej Izbie Handlu ICC, które częściowo podtrzymało niemieckie argumenty o naruszeniu postanowień porozumienia.
- Sprawa ta wyglądała tak, jakby mała kostka utknęła mi w gardle, więc teraz czuję się jako nowy człowiek - stwierdził na konferencji prasowej szef rady dyrektorów i prezes Osamu Suzuki. Nie przewiduje wpływu tego werdyktu na roczne wyniki swej grupy.
Jej akcje zyskały nagle 4,6 proc., następnie wróciły do poprzedniej ceny. "Uważamy, że inwestorzy mogli zareagować przychylnie na wiadomość o odkupieniu akcji, ale zasadniczo sądzimy, że to wszystko zostało już wcześniej uwzględnione w kursie" - stwierdził w nocie Akira Kishimoto z JP Morgan.
Volkswagen wyjaśnił w oświadczeniu, że nie będzie znać wpływu werdyktu na swój bilans do czasu skoordynowania sprzedaży akcji Suzuki. "Zaangażowaliśmy już pewien bank inwestycyjny i w następnych kilku dniach przeprowadzimy z nim i z naszymi prawnikami konsultacje o dalszych krokach do podjęcia".