Zalegają góry niesprzedanego litu do baterii. „Przejścia na elektryki to nie zakłóci”

Spowolnienie w branży aut elektrycznych skutkuje pojawieniem się wielkich zapasów niesprzedanego litu do produkcji baterii. Ceny litu jeszcze muszą spaść, ale zdaniem ekspertów przyszłości elektromobilności to nie zagraża.

Publikacja: 03.07.2024 22:40

Zalegają góry niesprzedanego litu do baterii. „Przejścia na elektryki to nie zakłóci”

Foto: AdobeStock

Ceny węglanu litu, surowca kluczowego przy produkcji baterii do aut elektrycznych, nie potrafią znaleźć twardego dna. Po kilku miesiącach względnej stabilizacji powróciły do zniżek, powiększając skalę notowanej od listopada 2022 r. przeceny do 85 proc. Przekłuty wtedy bąbel spekulacyjny nadmuchały nasilające się w miarę wychodzenia świata z pandemii oczekiwania przyspieszenia elektromobilnej rewolucji.

Najedź myszką (stuknij w ekran) na wykres, by wyświetlić interesującą Cię wartość liczbową.

rp.pl/Weronika Porębska

Dlaczego notowania litu spadają?

Teraz jednak perspektywy sprzedaży aut elektrycznych są coraz słabsze, a nawis podażowy na rynku litu tylko się powiększa, zmuszając inwestorów do porzucenia nadziei na odbicie cen. Będące punktem odniesienia dla świata notowania węglanu litu w Chinach spadły w czerwcu o 13 proc. Są już najniższe od prawie trzech lat, a spadają też notowania spółek z branży producentów litu. Przykład? Notowania Lithium Americas Corp., które miało produkować dla General Motors, spadły w tym roku już o 55 proc.

Czytaj więcej

Używane auta elektryczne tanieją szybciej, niż się spodziewano

- Argumenty przemawiające za wyższymi cenami litu się w dużej części rozpłynęły – komentuje w rozmowie z agencją Bloomberg Susan Zou, analityczka ośrodka Rystad Energy.

Jak tłumaczy specjalistka, spekulanci obstawiający wcześniej odbicie zderzyli się z rzeczywistością. Produkcja litu rośnie, lato zwykle przynosi sezonową słabość popytu, a na różnych poziomach łańcucha dostaw w branży aut elektrycznych wciąż utrzymują się nadmierne zapasy surowca. Jednocześnie słabość popytu na auta elektryczne skłania coraz to kolejne koncerny motoryzacyjne do ograniczania ambitnych planów w sferze elektromobilności.

Czy auta elektryczne nadal są przyszłością?

To wszystko skłania firmy z łańcuchów dostaw w branży do wstrzymywania się z zakupami, w oczekiwaniu na zejście cen jeszcze niżej. Część uczestników rynku, z którymi rozmawiał Bloomberg, ocenia jednak że potencjał dalszej przeceny jest ograniczony, bo drożsi dostawcy litu zarabiają coraz mniej i wkrótce produkcja może okazać się dla nich nieopłacalna.

Czytaj więcej

Produkcja e-aut generuje wyższe emisje CO2 niż modeli spalinowych

Dodatkowo niektórzy duży gracze w branży surowcowej najwyraźniej rozglądają się za wynikającymi z dekoniunktury okazjami. W maju norweski Equinor zapowiedział przejęcie kontroli nad dwoma projektami wydobycia litu w USA. Choć w swoim corocznym raporcie ośrodek BloombergNEF obniżył prognozy sprzedaży aut elektrycznych horyzoncie do 2026 r., to i tak zapowiada, że w ciągu najbliższych 10 lat popyt na lit do produkcji baterii się potroi.

Jednak zdaniem Quentina Lamarche z Techmet-Mercruii, firmy zajmującej się projektami wydobycia surowców strategicznych, obecne spowolnienie jest przejściowe. Krzywa adopcji aut elektrycznych – podobnie krzywe adopcji większości nowych technologii – ma kształt litery „s”, a to oznacza, że początkowo postępy są powolne, przyspieszają na środkowym etapie, by spowolnić, kiedy już większość użytkowników przerzuci się na nową technologię.

- Taka trajektoria ma swoje konsekwencje, ale to nie zmienia faktu, że pociąg już ruszył – zauważa Lamarche w rozmowie z Bloombergiem.

Ceny węglanu litu, surowca kluczowego przy produkcji baterii do aut elektrycznych, nie potrafią znaleźć twardego dna. Po kilku miesiącach względnej stabilizacji powróciły do zniżek, powiększając skalę notowanej od listopada 2022 r. przeceny do 85 proc. Przekłuty wtedy bąbel spekulacyjny nadmuchały nasilające się w miarę wychodzenia świata z pandemii oczekiwania przyspieszenia elektromobilnej rewolucji.

Dlaczego notowania litu spadają?

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Daniel Obajtek ujawnił dochody. Były prezes Orlenu dorabia na Węgrzech
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Materiał Partnera
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Biznes
CVC inwestuje w Comarch. Co to oznacza dla giełdy i branży IT?
Biznes
Senator z Ohio łączy Donalda Trumpa z Doliną Krzemową
Materiał partnera
Chcemy poprawiać dobrostan pracowników