W 2015 roku w berlińskich hotelach i pensjonatach turyści zarezerwowali 30,3 mln noclegów - poinformował urząd statystyczny Berlina i Brandenburgii. To rekord. Nigdy przedtem stolicy Niemiec nie udało się przekroczyć granicy 30 mln noclegów. W 2014 roku było o 5,4 procent mniej rezerwacji.

W ostatnich 16 latach liczba turystów odwiedzających Berlin potroiła się. W 1999 roku stolicę Niemiec odwiedziło 9,6 mln turystów. W zeszłym roku było ich już 12,4 mln - to wzrost o 4,2 procent.

- Berlin nie jest drogi, jest autentyczny i ma bogatą ofertę kulturalną - wylicza zalety niemieckiej stolicy Anja Seugling z portalu turystycznego „VisitBerlin", dodając, że liczba turystów wciąż będzie rosła, a władze Berlina zapowiadają nową, mocniejszą kampanię promocyjną miasta. Ma ona pokazać turystom z całego świata, że Berlin warto odwiedzić o każdej porze roku.

Z raportu wynika, że znacznie wzrosła liczba zagranicznych turystów, którzy stanowią 45,1 proc. wszystkich odwiedzających Berlin. Najczęściej są to goście z Wielkiej Brytanii, USA, Włoch oraz Holandii. Polacy znaleźli się na 11 miejscu. Mocno spadła natomiast liczba turystów z Rosji - o niemal 25 procent, a liczba zarezerwowanych noclegów nawet o około 27 procent. To efekt sankcji gospodarczych oraz rekomendacji rosyjskich władz, które odradzają swoim obywatelom podróże zagraniczne.

- Otwarta i tolerancyjna stolica Niemiec jest coraz bardziej popularna jako cel dla międzynarodowych turystów, filmowców oraz ekspatów - skomentował raport nadburmistrz Berlina Michael Müller. Turystyka stała się poważną gałęzią gospodarczą i źródłem dochodu dla stolicy Niemiec oraz jako ważny instrument popularyzacji niemieckiej kultury. Nadburmistrz podkreślał także, że do turystycznego rekordu Berlina dołożyły się międzynarodowe kongresy, spotkania i targi, takie jak: Grüne Woche, Fruit Logistica oraz ITB.

Badanie objęło hotele oraz pensjonaty, które mają ponad 10 łóżek. W badaniu nie uwzględniono apartamentów i mieszkań oraz miejsc noclegowych oferowanych na wynajem przez osoby prywatne.