Prezes Florek wyjaśnia: – Każda branża jest inna; w każdej branży inne są też bariery. Dla naszej firmy największymi barierami są brak kapitału i brak efektu skali, czego następstwem jest utrudnianie nam dostępu do najbogatszego z rynków – rynku europejskiego.
– Myślę, że bariery te się zwiększają – mówi Florek. – Gdy Polska była jeszcze słabym zawodnikiem, nie traktowano nas poważnie, więc nikt nam niczego nie musiał utrudniać. – W momencie, w którym się wzmocniliśmy, staliśmy się poważnym konkurentem – pojawiły się i bariery – tłumaczy prezes.
Jak Unia Europejska dba o dobre działanie wspólnego europejskiego rynku?
– Dbać ma o to Komisja Europejska – odpowiada Florek – ale problem polega na tym, że wszystkie znaczące w niej stanowiska obstawione są przedstawicielami krajów najbogatszych.
– Niby prawo jest, ale nie dla wszystkich – komentuje to Ryszard Florek.
– Czujemy się bardzo dyskryminowani – skarży się prezes firmy Fakro i podaje przykład: – 4 lata temu zgłosiliśmy skargę przeciwko duńskiej firmie. Problem polega na tym, że rozpatrywała ją też duńska komisarz.
Nie trzeba wyjaśniać jaki los spotkał skargę. – W Unii Europejskiej są równi i równiejsi – komentuje prezes Florek.
– Niby kapitał nie ma narodowości, a wszyscy wiemy, że w krajach kolonizatorskich żyje się lepiej niż w krajach kolonizowanych. – dodaje.
Na pytanie jak państwo powinno wspierać ekspansję polskiego biznesu na rynki zagraniczne Ryszard Florek odpowiada, że dwupłaszczyznowo.
Pierwsza płaszczyzna – zewnętrzna – polega na dbaniu o przestrzeganie na arenie europejskiej prawa, pod którym podpisały się wszystkie państwa członkowskie.
Druga płaszczyzna – wewnętrzna – polega na budowaniu kapitału społecznego i zachęcaniu do współpracy w obrębie kraju.
– Bo – zapytuje prezes – która łódź popłynie szybciej? Ta na której każdy wiosłuje tak jak mu pasuje, czy ta na której wszyscy wiosłują w jednym kierunku?
Ryszard Florek twierdzi, że w Polsce nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak na nasze bogactwo wpływa liczba silnych polskich firm na świecie.
– Polski biznes pokłada wielkie nadzieje w ministrze Morawieckim – mówi. – Ja wiem, że on rozumie rynek i chce coś zrobić, ale jest w tym osamotniony.
Liczba obietnic socjalnych zdaje się tego faktu nie potwierdzać. Ryszard Florek: – Ja tu nie widzę kolizji. Są działania rozwojowe i są działania służące utrzymaniu władzy.
– Ja jestem wielkim zwolennikiem programu 500+ - mówi Florek – tylko żeby te pieniądze pozostały w kraju.
– Jestem za to sceptyczny jeżeli chodzi o sprawę pensji minimalnej – kontynuuje. – Powinniśmy się bardziej skupić na budowaniu kapitału społecznego – jeżeli to będzie działało, to nie będzie nam potrzebna żadna gwarantowana zapłata minimalna. Rynek wymusi szybszy wzrost pensji minimalnych niż administracja.
– Najlepszym elementem rozwoju gospodarczego jest zdrowa konkurencja – uważa Ryszard Florek, prezes firmy Fakro. – To ona jest głównym motorem rozwoju.
– Kapitał społeczny to nadrzędny element w realizacji głównego celu jaki powinien przyświecać Polakom – podniesienia poziomu życia – sumuje Ryszard Florek.