Rosyjscy kosmonauci złożyli skargę na pracę Centrum Szkolenia Kosmonautów, informuje Interfax.

Zarzucają szefostwu centrum windowanie sobie wynagrodzeń, niskie pobory kosmonautów, kiepską jakość szkolenia i nadmierną biurokratyzację.

Roskosmos potwierdził otrzymanie skargi. Korporacja rozważa różne opcje wsparcia kosmonautów. Członkowie oddziału zwrócili się do szefa korporacji państwowej Dmitrija Rogozina o przekazanie podlegania kosmonautów bezpośrednio pod Roskosmos. Rogozin z kolei zgłosił tę prośbę prezydentowi.

W środowisku rosyjskich kosmonautów od kilku lat mnożą się konflikty. Krytykę wywołuje tylko jakość szkoleń i niskie wynagrodzenia w porównaniu z zarobkami urzędników, ale także stosunki w samym korpusie.

Kilka lat temu Giennadij Padałka, rekordzista w łącznym czasie zaliczonych lotów kosmicznych, opuścił korpus kosmonautów. Po odejściu skrytykował pracę korpusu i zarzucił jej liderowi Jurijowi Łonczakowowi nepotyzm i politykę kadrową opartą na zasadach osobistej lojalności, a nie profesjonalizmu.

Frustrację ludzi latających w kosmos wywołuje też fakt spadającego zainteresowania Ziemian wyjątkową pracą wykonywaną przez garstkę wyszkolonych do tego mieszkańców planety.