To o 14 proc. więcej niż w tym samym czasie rok temu. I choć w samym lipcu wynik 216 zarejestrowanych autobusów okazał się o 45 sztuk słabszy niż w tym samym miesiącu rok wcześniej, to według prognoz Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM), obecny rok będzie lepszy od poprzedniego.
- Spodziewamy się, że w 2017 r. ta tendencja wzrostowa zostanie utrzymana i rynek na koniec roku zamknie się na poziomie ok. 2200 autobusów – zakładają analitycy PZPM. To jednocześnie oznacza przekroczenie zaporowej dotychczas bariery 2 tys. sprzedanych rocznie nowych pojazdów.
Motorem napędowym rynku maja być rosnące zamówienia w segmencie autobusów miejskich. To efekt uruchomienia przez samorządy funduszy unijnych, którymi miejscy przewoźnicy wspierani są w zakupach.
– Należy się spodziewać sprzedaży na poziomie 900-1000 sztuk, a dokonywane przez samorządy zakupy będą wspierane finansowo z trzech źródeł: programów Polska Wschodnia, Infrastruktura i Środowisko oraz regionalnych programów operacyjnych – mówi Aleksander Kierecki, szef branżowej firmy analitycznej JMK.
Natomiast sporą niewiadomą pozostają zakupy autobusów turystycznych, które w zeszłym roku napędzały cały rynek.
- Zakładamy, że osiągną one zbliżony poziom rejestracji do ubiegłorocznego, podobnie jak minibusy oraz autobusy międzymiastowe – prognozuje PZPM. Zakupy tych ostatnich powoli rosną po zapaści, jaka dotknęła ten segment rynku w 2009 roku, kiedy to z zakupów wycofały się przedsiębiorstwa PKS.
Teraz na zamówienia decydują się firmy realizujące głównie przewozy pracownicze, a także przewoźnicy regionalni, którzy decydują się na inwestycje w unowocześnienie taboru.
Bieżący rok przyniesie znaczące wzrosty udziału we flotach miejskich przewoźników pojazdów z napędami alternatywnymi. Przybędzie m.in. autobusów elektrycznych: wzrost tego segmentu jest mocno wspierany rządowym programem elektromobilności. Ministerstwo Energii liczy na zbudowanie rynku autobusów elektrycznych o wartości ok. 2,5 mld zł rocznie, który miałby dostarczyć ok. 5 tys. nowych miejsc pracy.
– Dynamiczny rozwój branży e-busów to tysiące nowych, wysoko płatnych miejsc pracy dla polskich specjalistów, silny impuls innowacyjny dla gospodarki oraz zwiększenie zdolności eksportowych Polski – zapowiedział wicepremier Mateusz Morawiecki.
Małgorzata Durda z Volvo Polska ocenia, że rozwój elektromobilności wpłynie na wzrosty w segmencie autobusów elektrycznych i ekologicznego transportu. Zwłaszcza, że kolejne miasta planują elektryfikować komunikację publiczną. Jaworzno w ciągu 2-3 lat planuje wymienić 80 proc. swojego taboru autobusowego. Z kolei kilka miesięcy temu ponad 40 samorządów i gmin podpisało porozumienie z Państwowym Funduszem Rozwoju, w którym zadeklarowały, że w kolejnych latach kupią łącznie 780 nowoczesnych elektrobusów.
– Jesteśmy w trakcie realizacji kontraktu na 35 autobusów hybrydowych dla MPK Sosnowiec, to w tej chwili nasza największa dostawa autobusów niskoemisyjnych w Polsce. Autobusy hybrydowe jeżdżą również w Świerklańcu, Warszawie i Wrocławiu – wskazuje.
Jednostki samorządu terytorialnego i miasta korzystają ze środków unijnych, ten rynek cały czas rośnie.
Miasta deklarują chęć zakupu autobusów elektrycznych na poziomie około 2 tysięcy sztuk w najbliższych latach.
- Porównując to z obecnymi rejestracjami pojazdów elektrycznych na poziomie kilkudziesięciu sztuk, będziemy obserwować wyraźny wzrost tego segmentu – prognozuje Durda.