Hiszpański dom mody Balenciaga, którego obecnym właścicielem jest francuski koncern Kering, po raz kolejny zaszokował niezwykłym pomysłem, o którym zrobiło się już głośno w internecie. Tym razem to tzw. „koszulka koszula” (ang. "T-Shirt Shirt"), która pojawi się w sklepach w ramach najnowszej kolekcji na jesień 2018.

Jest to górna część wierzchniej garderoby, uszyta dokładnie tak, jak nazwa na to wskazuje – koszulka z krótkim rękawkiem połączona jest z koszulą z kołnierzykiem i guzikami. Można ten strój nosić na dwa sposoby – albo założyć na siebie koszulkę, by koszula wisiała luźno z przodu, albo wskoczyć w koszulę z długim rękawem, by tylna koszulka osłaniała nasze plecy jak pewien rodzaj peleryny.

Brzmi dziwnie? Tak też wygląda.

Internauci zareagowali głośno na zdjęcie umieszone na Instagramie Balenciagi. Niektórzy stwierdzili żartobliwie, że wreszcie nie będą musieli zastanawiać się przed lustrem, którą koszulkę wybrać na cały dzień, skoro mogą włożyć na siebie dwie. Większość jednak nie mogła uwierzyć, że zamieszczone na fotografii ubranie to nie żart.

Znając przeszłe eksperymenty Balenciagi, możemy jednak śmiało przypuszczać, że nie, to nie jest dowcip. Podobnie zapewne myśleli klienci po zobaczeniu w internecie torebki marki Balenciaga, która wygląda uderzająco podobnie do znanej wszystkim niebieskiej torebki FRAKTA z Ikei… dopóki nie natknęli się na jej egzemplarz w prawdziwym sklepie luksusowej firmy. Z dopiętą metką wskazującą na cenę 3170 dolarów. Torebka zrobiła oczywiście furorę i odznaczyła się w historii mody jako jeden z niewielu przypadków, w których „podróbka" jest znacznie droższa i porządniejsza niż oryginał.

Autopromocja
Nowy numer już w sprzedaży

Skąd się wzięły igrzyska rzymskie?

ZAMÓW