Materiał powstał we współpracy z Grupą Kapitałową Global Cosmed

Covidowy rok 2020 przyniósł spółce bardzo dobre wyniki finansowe, zachowanie ciągłości produkcji i wprowadzenie na rynek nowych produktów, mimo że nie otrzymywaliście pandemicznej pomocy od rządu. Jakie tendencje można było zaobserwować w pierwszym półroczu 2021 roku, także naznaczonego pandemią?

Tak, 2020 rok pomimo wielu wyzwań i ograniczeń covidowych zakończyliśmy historycznym sukcesem finansowym. Teoretycznie wydawać się może, że najtrudniejszy okres związany z wpływem pandemii na biznes jest już za nami, ale to bardzo złudne wrażenie. Pierwsze półrocze 2021 roku to przede wszystkim skokowy i nieprzewidywalny wzrost cen surowców i opakowań połączony z brakiem ich dostępności, czyli w konsekwencji znaczący wzrost kosztów wytworzenia produktów. Zderzyliśmy się ze wzrostem cen dla każdej kategorii zakupowej, co do tej pory się nie zdarzało, bo zazwyczaj część komponentów drożała, inne taniały i mogliśmy to bilansować. Pierwsza połowa tego roku jest w tym kontekście ewenementem i jest to zdecydowanie efekt postcovidowy dotykający wielu firm. Pomimo wymienionych przeze mnie obiektywnych czynników kosztowych, które mają negatywny wpływ na nasz biznes w I półroczu tego roku, osiągnęliśmy solidne wyniki finansowe. Wypracowaliśmy EBITDA w wysokości 14 mln zł, co jest wynikiem o 20 proc. niższym od analogicznego okresu roku poprzedniego, jednocześnie jest to ponad 60-proc. wzrost w stosunku do pierwszego półrocza 2019 roku, które uważamy za bardziej reprezentatywne do porównań. Skonsolidowany zysk netto osiągnięty w I półroczu 2021 roku wynosi 6,5 mln zł.

Z jakimi ograniczeniami w sprzedaży i dystrybucji Global Cosmed miał do czynienia w ostatnich miesiącach?

Blokada rynków sprzedaży w postaci lockdownów w kraju oraz ograniczeń w rozwoju eksportu w związku z limitowanymi możliwościami kontaktów biznesowych to kolejne negatywne wyzwania pierwszego półrocza 2021 roku, z którymi musieliśmy się zmierzyć. Konsumenci reagują inaczej niż podczas pierwszej fali koronawirusa z początku ubiegłego roku. Chyba wszyscy pamiętamy szaleństwo zakupowe i puste półki sklepowe w różnych kategoriach produktowych, także w segmencie mydeł w płynie do rąk, które między innymi produkujemy. Takie sytuacje nie mają już miejsca w tym roku, konsumenci działają bardziej racjonalnie niż emocjonalnie i „przyzwyczaili się" do życia z covidem.

Z jakiego powodu – jak można nieoficjalnie usłyszeć w środowiskach giełdowych – firma postanowiła dokonać wykupu własnych akcji?

Przede wszystkim chcę zdementować plotki, iż wykup akcji to początek wyjścia Global Cosmed SA z GPW. Spółka zwołała nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy na 4 października, podczas którego jedną z uchwał poddanych pod głosowanie będzie skup akcji własnych. Zdaniem zarządu bieżąca cena akcji jest niedowartościowana i nie odzwierciedla potencjału rozwoju Grupy Kapitałowej. Jest to dobry moment na pozyskanie akcji, które będą mogły być umorzone, sprzedane lub zaoferowane w ramach programów motywacyjnych dla pracowników.

Niestabilne czasy to także niebezpieczeństwo zawirowań na rynku walutowym i pogorszenie eksportu. Jak to wpłynęło na spółkę?

Długoterminowa strategia naszej grupy opiera się na rozwoju naszych brandów zarówno na rynkach macierzystych, czyli w Polsce i Niemczech, jak i na rynkach eksportowych. To są nasze priorytety. Rynki eksportowe, na których jesteśmy obecni, rozwijamy w tempie, na które pozwalała sytuacja epidemiologiczna, notując organiczne wzrosty sprzedaży. W tym roku wróciliśmy na rynek chiński z naszą flagową marką KRET i zauważamy duże możliwości rozwoju. Nowe rynki eksportowe są dla nas kluczowe, dlatego już w październiku, czyli przy pierwszej możliwej okazji po okresie globalnego lockdownu, wystawiamy się na targach kosmetycznych w Dubaju. Geograficzna ekspansja pozostaje niezmiennie jednym z filarów długoterminowego rozwoju naszej firmy.

Autopromocja
RADAR.RP.PL

Przemysł obronny, kontrakty, przetargi, analizy, komentarze

CZYTAJ WIĘCEJ

Czy zmieniła się pozycja firmy na rynku niemieckim?

Niemcy są naszym macierzystym rynkiem.

W ostatnich miesiącach włożyliśmy dużo energii i zaangażowania w przygotowanie i zaadoptowanie naszych produktów pod kątem potrzeb niemieckich konsumentów. I tak w niedalekich planach mamy wprowadzenie na rynek marki KRET, pod zmienioną międzynarodową nazwą MOLE. Rozwój dystrybucji odnowionych linii APART i BOBINI jest kolejnym krokiem w rozwoju biznesu na tym rynku. Jednocześnie bardzo intensywnie monitorujemy rynek niemiecki pod kątem rozwoju B2B i produkcji private label dla największych europejskich detalistów. Rozpoczęliśmy właśnie realizację nowych kontraktów w kategorii presonal care do dużych sieci handlowych w Niemczech.

materiały prasowe

Wiosną firma zapowiadała rozwój własnych marek, „optymalizację procesów zakupowych, produkcyjnych i logistycznych". Czy coś z tych zamierzeń udało się już zrealizować?

Głównym celem na rok 2021 był re-launch naszych marek. Wszystkie produkty APART, BOBINI, KRET i SOFIN do końca tego roku zostaną odnowione, aby jeszcze lepiej spełnić wymagania konsumentów.

W sierpniu wprowadziliśmy na rynek kapsułki do prania BOBINI BABY. To bardzo atrakcyjny i perspektywiczny segment, wykazujący się stałymi zwyżkami. Stanowi naturalny, ale zarazem strategiczny kierunek rozwoju kategorii detergentów do prania marki BOBINI BABY. Zdecydowanie bieżący rok jest też czasem kolejnych optymalizacji w obszarze produkcyjnym, co w połączeniu z inwestycjami w innowacyjny park maszynowy i automatyzację umożliwia wejście z nowymi kategoriami produktów, tak jak wspomniane wcześniej kapsułki do prania, obniżenie kosztów i zwiększenie troski o środowisko.

Jakie inwestycje zostały zrealizowane? Mam na myśli przede wszystkim linie produkcyjne, modernizację istniejącego parku technologicznego.

Wspomniane wcześniej kapsułki do prania to nowa kategoria produktowa i szczególnie istotna inwestycja, zarówno z finansowego punktu widzenia, jak i strategicznego kierunku rozwoju biznesu. Inwestycja objęła przygotowanie hali produkcyjnej i magazynowej, zakup maszyn do produkcji kapsułek do prania w kilku wariantach oraz do ich pakowania. Wartość zrealizowanej inwestycji opiewa na kilka milionów złotych, co zostało w całości sfinansowane ze środków własnych. Moce wytwórcze wynoszą 100 milionów kapsułek rocznie. Wprowadzenie kapsułek do prania BOBINI BABYto dopiero pierwszy krok w rozwoju tej kategorii w portfolio naszych marek. Ogłoszona w marcu tego roku decyzja zakupu linii do produkcji mydła w płynie o wartości 1,45 mln EUR jest w trakcie realizacji. Chcę dodać, że cała inwestycja obejmuje także zakup dwóch robotów pakujących, co uczyni nową linię w pełni zautomatyzowaną. To kolejna inwestycja, o wartości około 1 mln EUR. O dalszych szczegółach tej inwestycji poinformujemy w IV kwartale, wraz z planowanym uruchomieniem maszyn. Ponadto dwie linie produkcyjne zakupione w zeszłym roku od Beromin w Niemczech zostały zmodernizowane i pracują w zakładzie produkcyjnym w Radomiu, co poprawiło wydajność. Do końca tego roku uruchomimy pozostałe dwie linie z Beromin. W trakcie są także inne, mniejsze projekty inwestycyjne.

Czy wprowadzenie nowych produktów z linii opartych na naturalnych produktach i biodegradowalnych wymaga dużych nakładów? Jak kształtuje się opłacalność tego nowego trendu w kosmetyce?

Rozwój samego produktu, receptury, dobór składników pochodzenia naturalnego to wyzwanie i koszty operacyjne dla naszego działu R&D. Dodatkowym elementem są inwestycje i czas potrzebny na certyfikację międzynarodowych organizacji, które potwierdzają i gwarantują konsumentom, że to, co deklarujemy, jest w 100 proc. kontrolowane i potwierdzone. Takim przykładem jest nasza linia BIOPHEN MINERAL, posiadająca certyfikat Ecocert/Cosmos w kategorii body care. Przyszłością na globalnych rynkach są produkty neutralne dla klimatu, z zerowym śladem węglowym i rozszerzając nasze portfolio, kładziemyna to zdecydowany nacisk.

W naszej niemieckiej fabryce używamy tylko energii ze źródeł odnawialnych, a w radomskiej wytwarzamy produkty sygnowane znakiem Klimaneutral. Grupa świadomych ekologicznie konsumentów, szukających produktów naturalnych i przyjaznych środowisku, stale rośnie. Chcemy spełniać ich oczekiwania, jednocześnie mając satysfakcję, że nasze produkty powstają z poszanowaniem troski o środowisko i o wspólną przyszłość.