Kontrakt podpisany w obecności Angeli Merkel i premiera Li Keqianga przewiduje zainwestowanie początkowo 240 mln euro w budowę zakładu w Erfurcie — oświadczył prasie minister gospodarki Turyngii, Wolfgang Tiefensee. BMW zamierza zamawiać w najbliższych latach ogniwa baterii CATL za 4 mld euro, w tym za 1,5 mld z Erfurtu — podał szef działu zakupów tej firmy, Markus Düssmann.
CATL, największy producent takich baterii na świecie oświadczył z kolei, że niemiecka fabryka jest dopiero pierwszym etapem jego ekspansji w Europie. — Chcemy zaopatrywać wszystkie europejskie firmy samochodowe. Jeśli projekt w Turyngii uda się, to będziemy mogli rozważać inne — powiedział szef chińskiej firmy, Robin Zheng.
Angela Merkel przyjęła z zadowoleniem chińską inwestycję, która da zatrudnienie 600 osobom w Erfurcie, wyraziła jednocześnie pragnienie rozwijania konkurencji w Europie. — Gdyby nam samym się udało się to, to nie byłabym niezadowolona -- powiedziała.
Zdaniem Jorna Neuhausena, eksperta w Strategy&, działu firmy doradczej PwC, wejście CATL do Niemiec jest poważnym ostrzeżeniem dla miejscowego przemysłu. Niemieckie firmy kładą nacisk na nowe technologie, aby doprowadzić do zapomnienia o dieselgate, Volkswagen nakłania do sojuszu nastawionego na produkcję baterii. Eksperci uważają, że rewolucja w zakresie mobilności doprowadzi do powstania do 2025 r. europejskiego rynku baterii o wartości 250 mld euro.
Krzemowa Saksonia
Analitycy porównują ten sektor z sektorem półprzewodników, w którym Europa dała się wyprzedzić Azji w masowej produkcji elementów pamięci, ale udało się jej też dzięki pomocy publicznej zachować prymat w produkcji wysoko wydajnych mikroprocesorów, np. w zarządzaniu energią. Takie półprzewodniki mają duże znaczenie w pojazdach elektrycznych, pociągach, turbinach wiatrowych czy w ośrodkach serwerów.