- Francuscy inwestorzy zrobili w Polsce wiele dobrego, ale korzystają z dostępu do dużego rynku i używają naszej infrastruktury jak wszystkie inne podmioty. Nie ma żadnego uzasadnienia, żeby sponsorował im to polski podatnik- podkreśla Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) komentując ogłoszony w czwartek raport ZPP z analizą danych finansowych największych inwestorów z Francji na polskim rynku.

Czytaj także: InPost przejmuje potężną francuską sieć

Dobrowolny CIT

azując na danych Ministerstwa Finansów ZPP podsumował przychody i podatki CIT zapłacone w ostatnich pięciu latach poprzedzających pandemię ( 2015-2019) przez dziewięć największych firm z francuskim kapitałem, w tym Orange, Auchan, Carrefour i Michelin. Jak wynika z raportu, w tym czasie zapłaciły one łącznie 788,2 mln podatku CIT przy sięgających 249,8 mld zł przychodach ze sprzedaży. To oznacza średnie opodatkowanie na poziomie 0,32 proc. przychodów.

Na celowniku ZPP znalazła się sieć Auchan, która w latach 2015-19 zapłaciła ledwie 1,8 mln zł podatku CIT, czyli 0,004 proc. przychodów w tym okresie.(Notowała wtedy głównie straty). Zdecydowanie poniżej średniej wyniosło też obciążenie podatkowa Orange (0,12 proc. przychodów) i Carrefour - 0,16 proc. przychodów. Jak zaznacza Jakub Bińkowski, członek zarządu i dyrektor Departamentu Prawa i Legislacji ZPP, podatek CIT w obecnym kształcie jest de facto podatkiem dobrowolnym. Większość podatników nie płaci go w ogóle; przez „optymalizację podatkową” skutecznie unikają daniny, co dotyczy nie tylko inwestorów i nie tylko firm z Francji. (W kolejnym raporcie ZPP chce przeanalizować inwestorów z Niemiec). Zdaniem ZPP ten problem rozwiązałoby wprowadzenie minimalnej stawki CIT w wysokości 1 proc. od przychodu. Gdyby obowiązywała w latach 2015-19, to czołówka francuskich inwestorów zasiliłaby polski budżet kwotą 2,5 mld zł.

Druga strona medalu

Przedstawiciele inwestorów pokazują jednak drugą stronę medalu. Mariusz Kielich z Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej, zwraca uwagę, że Francja jest trzecim największym inwestorem zagranicznym w Polsce; firmy francuskie zainwestowały tu już ponad 80 mld zł i zatrudniają ponad 200 tys. osób a ich opodatkowanie to z kolei efekt bardzo dużej skali reinwestycji zysków.

– Reinwestowanie zysków przynosi więcej korzyści gospodarce niż ich wypłacanie i odprowadzanie podatków. Dlatego przy ocenie znaczenia firm powinno się mocniej uwzględniać ich realny wpływ gospodarczy, a nie jedynie wysokość PIT- podkreśla Jacek Kunicki, członek zarządu Orange Polska ds. finansów. Zwraca uwagę, że operatorzy telekomunikacyjni są firmami o szczególnym znaczeniu dla gospodarki, gdyż nowoczesna infrastruktura telekomunikacyjna i oparte na niej usługi zmieniają sposób funkcjonowania zarówno firm, jak i całych gospodarek. Według ekonomistów Banku Światowego wzrost penetracji szerokopasmowego internetu o 10 pkt proc. powoduje przyspieszenie potencjalnego tempa wzrostu gospodarczego o 0,3–1,5 pkt proc. – Szacujemy, że dzięki internetowi od Orange Polska potencjalny PKB Polski wzrósł w latach 2004–2020 o 8,7 proc., czyli ok. 100 mld zł. – dodaje Kunicki.

Inwestycje w tę infrastrukturę a konkretnie udział Orange Polska w dofinansowanym z unijnych dotacji Programie Operacyjnym Polska Cyfrowa (POPC), to powód wytkniętej w raporcie ZPP wysokiej pomocy publicznej dla spółki. Według raportu, w latach 2015-19 Orange Polska dostała prawie 767 mln zł pomocy publicznej. Tymczasem było to efektem wygranej w konkursach na rozbudowę sieci w ramach POPC, który zapewnia dostęp do szybkiego Internetu w słabiej rozwiniętych regionach (Orange jest jednym z jego głównych uczestników).

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już jutro, oglądaj ralację z Gali wręczenia nagród na rp.pl

Dowiedz się więcej