Reklama

Armia kupuje w Izraelu

Wojsko chce zamówić bezzałogowe samoloty za 150 mln złotych

Publikacja: 19.01.2010 01:19

Polscy żołnierze wykorzystują już w operacji afgańskiej mniejsze bezpilotowce Orbiter

Polscy żołnierze wykorzystują już w operacji afgańskiej mniejsze bezpilotowce Orbiter

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys

Jak dowiedziała się „Rz”, przetarg na dostawę zwiadowczego sprzętu ma być rozstrzygnięty jeszcze w tym tygodniu. Transakcja wzbudza ogromne emocje nie tylko dlatego, że to już kolejne podejście do pozyskania systemów bezzałogowych.

Komentowany jest fakt, że do przetargu organizowanego w ramach tzw. pilnej potrzeby operacyjnej – przy uproszczonych procedurach – zaproszono tylko trzy firmy, wszystkie z Izraela. Polskim przedsiębiorcom nie podoba się, że dostawca sprzętu o wartości ok. 150 mln zł będzie zwolniony z obowiązku offsetu.

Tymczasem polskie firmy potrzebują technologicznej pomocy do rozwijania własnych konstrukcji bezpilotowców (bsl), bo – jak twierdzą ich przedstawiciele – to prawdziwy wojskowy biznes przyszłości.

Także resort gospodarki żałuje, że zrezygnowano z offsetowych technologii. – Niemcy także kupują systemy bsl, ale mają być one wdrażane poprzez własny koncern obronny – twierdzi Hubert Królikowski, dyrektor Departamentu Programów Offsetowych resortu gospodarki.

Aż 70 proc. punktów w przetargu będzie można uzyskać za cenę wdrożenia dwóch zestawów bsl (każdy ma po cztery bezzałogowe samoloty i elektroniczną infrastrukturę do kierowania nimi, a także analizy przesyłanych informacji). Pozostałe 30 proc. punktów dostać można za techniczne rozwiązania i możliwości systemów.

Reklama
Reklama

Wojsko, które już wykorzystuje w Afganistanie prostsze systemy Orbiter, musi kupić dwa zestawy mocniejszych, taktycznych bsl, które będą śledzić w dzień i w nocy szlaki komunikacyjne, kontrolować ruchy talibów, wskazywać cele artylerii i oceniać skuteczność ognia.

Zbrojeniowa grupa Elbit Systems wspólnie z polskim Cenreksem proponuje płatowce Hermes 450, które eksploatuje już armia izraelska, a kupili i używają w Afganistanie Brytyjczycy.

Aeronautics Defence Systems proponuje najmniejszy z oferowanych Polsce systemów – Aerostar, który wypróbowała w Afganistanie armia holenderska. ADS już ma doświadczenie we współpracy z polskimi żołnierzami, bo wcześniej wespół z polską spółką G&R dostarczała im systemy zwiadowcze Orbiter.

Trzecia ze spółek to Israel Aerospace Industries, współpracująca z polskim MAW Telecom. Oferuje bsl Searcher. Ten system kupili dla swojego kontyngentu afgańskiego Hiszpanie.

[ramka][b]Grzegorz Hołdanowicz[/b] | [i]red. nacz. „Raportu”[/i]

Do prowadzenia rozpoznania powietrznego i analizowania informacji pozyskanych w ten sposób potrzebne są ogromna wiedza i doświadczenie. Zamiast wydawać miliony na zakup bezpilotowców, na początek moglibyśmy je wynająć. W Afganistanie robi tak wiele bogatszych armii. Wykorzystanie zebranej w ten sposób wiedzy przy zakupie w przyszłości urządzeń wydaje się racjonalne. [/ramka]

Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama