Reklama

Kopalnie nie płacą producentom maszyn

Opóźnienia trwają do pięciu miesięcy, mniejsze firmy mogą tylko czekać

Publikacja: 11.02.2010 04:59

Giełdowi producenci maszyn odczuli skutki kryzysu, który uderzył w kopalnie. Duzi ratowali się ekspo

Giełdowi producenci maszyn odczuli skutki kryzysu, który uderzył w kopalnie. Duzi ratowali się eksportem, mniejsi są skazani na krajowych klientów i obniżają im np. ceny towarów czy usług.

Foto: Rzeczpospolita

Porównując stan należności Kopeksu i Famuru widać, że czekają one na pieniądze. Choć w Famurze należności zmniejszyły się dzięki restrukturyzacji firmy, to w Kopeksie przez trzy kwartały 2009 r. są większe o ok. 150 mln zł w stosunku do całego 2008 r.

Producenci maszyn wolą skarżyć się anonimowo. Bo o ile dla największych – grup Famur i Kopex – krajowe kopalnie to źródło ok. połowy zamówień (dużo eksportują), to dla mniejszych krajowe spółki górnicze to jedyny odbiorca.

– W skrajnych przypadkach zaległości sięgają pięciu miesięcy. Odbija się to zwłaszcza na kondycji mniejszych spółek zaplecza górniczego – mówi prezes jednej z giełdowych firm, która współpracuje z kopalniami.

Niektórzy mniejsi producenci już znaleźli się pod ścianą. Np. ok. 400 zwolnień szykuje Glinik. Oficjalnie – mniejszy portfel zamówień. Nieoficjalnie – także długie oczekiwanie na zapłatę. – Część mniejszych spółek maszynowych może upaść – ostrzega inna osoba z branży.

Kompania Węglowa o zaległych płatnościach nie chce rozmawiać. – Tajemnica handlowa – mówi Zbigniew Madej, rzecznik firmy. W Katowickim Holdingu Węglowym chwalą się malejącym długiem. – Na koniec 2009 r. zmniejszył się o połowę – mówi „Rzeczpospolitej” Stanisław Gajos, prezes KHW. Z szacunków„Rz” wynika, że do ok. 300 mln zł.

Reklama
Reklama

– Nie widzimy poprawy czy pogorszenia terminowości rozliczenia z kopalniami. Kompania, choć z opóźnieniem, reguluje zobowiązania. Podobnie KHW, któremu pomagają obligacje węglowe (w 2009 r. sprzedał je za 300 mln zł – red.) – twierdzi Marian Kostempski, prezes grupy Kopex.

Brakiem zadłużenia może się pochwalić Jastrzębska Spółka Węglowa. – Wobec producentów maszyn spółka reguluje zobowiązania terminowo, część umów posiada 30-dniowy termin płatności, a część 60-dniowy – mówi Agnieszka Barzycka z JSW. W drugiej połowie 2009 r. JSW w związku z działaniami antykryzysowymi wyszła z propozycją wydłużenia terminów płatności.

Jak ustaliła „Rz”, pozyskujące kruszywo Dolnośląskie Surowce Skalne mają spore długi m.in. wobec jednego z dużych producentów maszyn górniczych. Mimo to Surowce szykują się do wejścia na giełdę. Choć wczoraj nie udało nam się porozmawiać z przedstawicielami DSS, to lektura zatwierdzonego na początku grudnia prospektu wskazuje na napiętą sytuację płynnościową spółki. Na koniec półrocza miała 93 tys. zł środków pieniężnych. A pomiędzy 8 października a 30 grudnia musiała spłacić 10 mln zł zobowiązań wobec PKP Cargo. Przed końcem roku ponadto zapłacić 1,6 mln zł zadatku na przejęcie nieruchomości od Nova Polska. Jan Łuczak, prezes DSS, uspokajał nas wówczas, że debiutant poradzi sobie ze wszystkimi zaplanowanymi płatnościami.

[i] —ako[/i]

[ramka]DI BRE w opublikowanym wczoraj raporcie z 4 lutego obniżył rekomendacje dla Kopeksu do „redukuj”, a dla Famuru do „sprzedaj”. Analitycy uzasadnili to tym, że spodziewają się słabszych wyników spółek za czwarty kwartał 2009 r., i zauważyli,że słabsza kondycja kopalń wymusza na producentach maszyn niższe ceny. AnalitycyDI BRE obniżyli cenę docelową akcji Famuru z 2,59 zł na 2,2 zł, a Kopeksu z 25,35 zł do 21,66 zł. [/ramka]

Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Rząd rusza z promocją zbrojeniówki, szczyt AI, Ford chce współpracy z Chinami
Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama