Reklama

Kompania przekłada sprzedaż Silesii Szkotom

Nie jest przesądzone, że szkocka firma Gibson Group, jedyny chętny do kupna kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach, stanie się właścicielem zakładu – dowiedziała się "Rz".

Publikacja: 31.01.2008 21:50

Kompania przekłada sprzedaż Silesii Szkotom

Foto: Fotorzepa, Romek Koszowski Rom Romek Koszowski

Obecny właściciel, Kompania Węglowa, traci cierpliwość w oczekiwaniu na gwarancje bankowe i nie wyklucza nowego przetargu. Nieoficjalnie wiadomo, że pojawili się kolejni chętni do kupna kopalni.

– Wydłużyliśmy Szkotom czas na dostarczenie dokumentów – mówi Zbigniew Madej, rzecznik KW. Przyznaje jednak, że spółka nie zamierza czekać w nieskończoność. Gibson od 17 grudnia – od otwarcia ofert – nie dostarczył Kompanii dokumentów, o które prosiła (były potrzebne m.in. dlatego, że Gibson Group ma 170 tys. zł aktywów, a kopalnię wyceniono na 111,5 mln zł). A Kompania pieniędzy potrzebuje – m.in. na podwyżki płac, które pochłoną 600 mln zł, i na inwestycje – 800 mln zł.

KW, negocjując płace, zapewniła rząd, że po raz pierwszy ten rok skończy z zyskiem (w 2007 r. miała ok. 45 mln zł straty netto). – Bierzemy pod uwagę to, że nie uda się nam sprzedać Silesii. Wtedy dokończymy w niej wydobycie – to kwestia kilkunastu miesięcy – i zostanie zahibernowana, bo ma pokłady węgla, ale my nie mamy pieniędzy, by w nią inwestować – informuje Madej. Tylko na początku trzeba by wyłożyć na ten cel ok. pół miliarda zł.

Kompania postanowiła sprzedać najmniejszą kopalnię (ok. 2 tys. osób załogi, wydobycie ok. 1,5 mln ton węgla rocznie), bo jest nierentowna – jej roczne straty szacowane są na ponad 30 mln zł. Gdy KWK Silesia została wystawiona na sprzedaż, interesował się nią m.in. holenderski New World Resources (właściciel czeskiego koncernu węglowego OKD) i czeski CEZ, jednak ostatecznie obaj się wycofali.

"Rz" dowiedziała się nieoficjalnie, że pojawiają się nowi inwestorzy zainteresowani Silesią.

Reklama
Reklama

Załoga kopalni jest za Gibsonem – wiceprezesem spółki powstałej do kupna kopalni został były szef "S" Silesii Kazimierz Żyrek (związkowcy "wychodzili" sobie inwestora, który gwarantuje im m.in. utrzymanie płac i wzrost zatrudnienia).

Tom Gibson, szef spółki, zapewnia, że jego firma kupi Silesię. – Nasz bank przesłał gwarancję na 4 mln zł wadium do banku KW 10 grudnia 2007 r. Potwierdzenie gwarancji zostało przyjęte słownie i pisemnie – mówi Gibson. – 17 grudnia 2007 r. KW zażądała od Gibson Group korekty jednego z dokumentów. Jesteśmy w trakcie załatwiania sprawy. Mamy środki na zakup Silesii. Pieniądze czekają. Suma przekracza 111 mln zł.

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama