W tym roku przypada 30 rocznica powstania usługi WWW opartej o sieć Internet.
- Dzisiaj dla nas cały Internet sprowadza się do przeglądarki internetowej. W najprostszym ujęciu jest to możliwość do informacji i różnego rodzaju usług. To, że pod spodem jest sieć zakładamy jako pewnik - mówił Bromirski.
Usługa WWW 30 lat temu była bardzo prosta, służyła do przeszukiwania i łączenia ze sobą różnego rodzaju informacji.
- Tim Berners-Lee, który budował usługę hipertekstu w ogóle nie zakładał, że buduje podwaliny dzisiejszego Internetu. Obecnie użytkownicy Internetu w 95 proc. w ogóle z tego nie korzystają – tłumaczył gość.
- Skonstruował usługę WWW, bo była mu potrzebna do przeszukiwania dużych ilości informacji i ich przechowywania. Okazało się, że jest to doskonały sposób, żeby w ogóle przechowywać i współdzielić informacje – dodał.
Przez te 30 lat wydarzyły się 2 duże rzeczy.
- Po pierwsze dostęp do Internetu jako takiego. Usługa WWW jest tylko emanacją tego, co można robić z Internetem. Dostęp do Internetu staje się powszechny, praktycznie wszyscy wiedzą, co to jest - mówił Bromirski.
- Coraz więcej różnego rodzaju usług przenosi się do Internetu, często działają tylko tam – dodał.
Firma Cisco przeprowadziła badania internautów z regionu EMEA (13 krajów, 11 tys. respondentów, w tym 1000 osób z Polski).
- W ogólnej większości ludzie wypowiadają się pozytywnie. W Polsce ponad 53 proc. respondentów powiedziało, że dla nich Internet jest czymś dobrym. Wykorzystują go do kontaktu z innymi, szukania informacji i zdobywania wiedzy. Ponad 50 proc. widzi w Internecie szanse na zdobycie pracy i budowanie własnego biznesu – podał gość.
Są też ludzie, którzy krytycznie wypowiadają się o Internecie w kontekście np. cyberbezpieczeństwa. - Nie rozumiemy pewnych mechanizmów i wtedy się ich boimy – stwierdził.
Podkreślił, że minusy Internetu nie są związane z technologią, a z tym jak żyjemy i jak się do siebie odnosimy.
- Dzisiaj ogromnym problemem stały się media społecznościowe. Konkretnie chodzi o możliwość manipulowania ogromnymi masami ludzkimi, w tym całymi narodami. Technologia jest tylko narzędziem - tłumaczył Bromirski.
- Internet w którymś momencie czeka jakiegoś rodzaju regulacja. Rządy patrząc na to co się dzieje, np. w domenie pieniądza cyfrowego, zaczynają się poważnie zastanawiać w jaki sposób zacząć pewne rzeczy regulować i kontrolować – mówił.
Mamy przykłady, kiedy rządy totalitarne chcą kontrolować wszystko, co robimy w Internecie.
- Jednak siłą Internetu jest demokracja i wolność. To oznacza, że trzeba zrobić to mądrze. Zanim zaczniemy kontrolować, musimy się zastanowić w jaki sposób ograniczamy możliwości ludzi do wyrażania własnych myśli - zaznaczył Bromirski.