Nowy średniej wielkości hatchback o nie ustalonej jeszcze nazwie pozwoli zwiększyć zatrudnienie w w ogromnej fabryce Nissana w północnej Anglii o 225 osób, oraz o 900 u kooperantów dostarczających podzespoły. Władze brytyjskie zapewnią ze swej strony pomoc bezzwrotną w wysokości 8,2 mln funtów z funduszu rozwoju regionalnego.
Informację o produkcji nowego modelu ogłoszono na kilka godzin przed lądowaniem samolotu z premierem Davidem Cameronem w Tokio. W planie wizyty były rozmowy z premierem Yoshihiko Noda i wizyta w centrali Nissana w Jokohamie.
Cameron oświadczył w samolocie, że inwestycja Nissana w Wielkiej Brytanii jest ogromnym wotum zaufania w umiejętności i elastyczność brytyjskich pracowników. - Pragniemy przyciągnąć więcej takich inwestycji – dodał.
Miesiąc wcześniej Nissan ogłosił o uruchomieniu w tej samej fabryce w połowie 2013 r. produkcji nowego kompaktowego hatchbacka o nazwie Invitation i o zainwestowaniu w przygotowanie tej produkcji 200 mln dolarów.
Produkcja obu modeli pozwoli zwiększyć załogę Nissana w Wielkiej Brytanii o 3 tys. osób, a moce wytwórcze w Sunderland do 550 tys. pojazdów rocznie. Najnowszy model będzie wytwarzany początkowo w liczbie 80 tys. rocznie, co stworzy konieczność uruchomienia trzeciej zmiany.
Sektor motoryzacji jest jasnym punktem w gospodarce brytyjskiej będącej w zastoju. Niedawno Toyota i Jaguar Land Rover należąca do Tata Motors ogłosiły o nowych inwestycjach w tym kraju. Tylko przyszłość fabryki Opla w Ellesmere Port stoi pod znakiem zapytania
Wizyta D.Camerona ma wyraźnie biznesowy charakter, premierowi towarzyszy 35 szefów firm różnych branż, m.in. BAE Systems, Rolls-Royce i Shella. Cameron chce zmniejszyć zależność swego kraju od handlu ze strefą euro dotkniętą kryzysem i robić więcej interesów z szybko rozwijającymi się krajami Azji i ze wschodzącymi rynkami na świecie.