Wartość transakcji to 200 mln euro. Po jej sfinalizowaniu Deutsche Bahn stanie się właścicielem trzeciego co do wielkości pasażerskiego przewoźnika autobusowego w Polsce i przejmie tym samym 3 proc. udziałów w naszym rynku samochodowego przewozu osób.
DB kupuje konkurencję
Jak wynika z informacji „Rz" strony spodziewają się, że pozytywna decyzja Komisji Europejskiej dotycząca transakcji zapadnie w najbliższych dniach. To i tak ok. dwóch miesięcy później niż pierwotnie określony termin wydania zgody.
Wystawiona na sprzedaż Veolia Transdev realizuje przewozy nie tylko w Polsce, ale m.in. w Czechach i na Słowacji. Tylko w tych trzech krajach tabor Veolii, obecnej prawie w całej Europie Zachodniej, to ok. 2,7 tys. autobusów. To rynki naszych południowych sąsiadów mają być głównym celem akwizycji DB.
Veolia w Polsce w ciągu roku w komunikacji miejskiej i dalekobieżnej obsługuje ok. 40 mln podróżnych. Posiada 759 autobusów i zatrudnia 1392 osoby. – Posiadamy ok. 3 proc. rynku, a w Polsce zainwestowaliśmy w sumie ok. 170 mln zł – mówi Anna Wojtasiewicz, rzeczniczka Veolia Transdev Polska.
To już kolejna w ciągu ostatnich lat akwizycja niemieckiego przewoźnika. W 2010 roku spółka przejęła brytyjską Arrivę, która jest obecna na europejskich torach i drogach, a w Polsce realizuje kolejowe przewozy pasażerskie na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Wartość transakcji wyniosła 2,4 mld zł.
Rewolucji nie będzie
Eksperci i uczestnicy rynku nie spodziewają się rewolucji na polskim rynku. – Pieniądze są na drogach, bo transport autobusowy odbiera klientów przewoźnikom kolejowym. Deutsche Bahn już dawno odchodzi od swojego głównego biznesu, jakim jest transport kolejowy. Zakup Veolii to kolejny tego przykład – mówi Adrian Furgalski, ekspert do spraw transportu. – Ze zmianami na polskim rynku trzeba się liczyć, ale będą one kosmetyczne – dodaje. Tam gdzie DB realizuje już połączenia przez swoje spółki, nie będzie uruchamiać nowych połączeń konkurencyjnych, a część kursów autobusowych realizowanych na trasach lokalnych będzie wykorzystywać do dowożenia pasażerów do stacji kolejowych.
– Przejęcie Veolii przez DB nie powinno zmienić układu sił na polskim rynku transportu autobusowego – mówi Eugeniusz Szymonik, prezes spółki Mobilis. – Jesteśmy największym przewoźnikiem na polskim rynku z ok. 5 proc. udziałem w nim, na drugim miejscu znajduje się PolskiBus, a na trzecim Veolia – dodaje Szymonik. Prezes Mobilis Polska, firmy, która w ostatnich latach na akwizycje i inwestycje wydała ok. 500 mln zł liczy, że DB przejmuje Veolię dla jej części kolejowej, która jest dobrze rozwinięta na innych rynkach europejskich.
Izraelski Mobilis i francuska Veolia w ciągu ostatnich kilku lat kupowały najbardziej atrakcyjne dla ich działalności PKS-y sprzedawane przez Skarb Państwa. Mobilis kupił PKS-y na Mazowszu, a Veolia przejęła ok. 20 działających na terenie całej Polski. Firmy rywalizowały też między sobą o mazurskie spółki transportowe, ale Veolia zrezygnowała z zamiaru ich przejęcia.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, a.stefanska@rp.pl
Szybka ekspansja niemieckich kolei
Deutsche Bahn chce kupić wschodnią dywizję Veolii, która realizuje przewozy autobusowe w Polsce, Czechach, Serbii, Chorwacji, Słowenii i na Słowacji. Po jej przejęciu będzie mieć otwartą drogę do stania się największym operatorem transportu publicznego w Europie. Spółki w tych sześciu krajach zatrudniają ponad 6 tys. osób i dysponują flotą ponad 3,3 tys. pojazdów. Największe spółki działają w Czechach i w Polsce. Ta za naszą południową granicą zatrudnia 2,6 tys. osób i dysponuje flotą ponad 1,5 tys. pojazdów. W Polsce zatrudnienie wynosi ok. 1,6 tys. osób, a tabor to ok. 800 maszyn.
Należąca od trzech lat do DB Arriva działa w 12 europejskich państwach i dotychczas rywalizowała z Veolią m.in. na Słowacji czy w Czechach. Obecna jest również na Węgrzech, a w Polsce realizuje pasażerskie przewozy kolejowe.