Reklama

Rybacy protestowali w sprawie połowów dorsza

Ponad 100 rybackich jednostek brało w poniedziałek udział w proteście przeciwko polityce połowowej Unii Europejskiej, której efektem, według rybaków, jest ekologiczna katastrofa w stadach bałtyckiego dorsza.

Publikacja: 28.10.2013 17:10

Jak poinformował PAP prezes Związku Rybaków Polskich Grzegorz Hałubek protest odbył się m.in. na redach portów w Darłowie, Kołobrzegu, Świnoujściu (Zachodniopomorskie) i w Ustce (Pomorskie).

Hałubek dodał, że protest był uzgodniony z administracją morską. Kutry nie blokowały portów, chodziło o zwrócenie uwagi na problem.

Protestujący rybacy przedstawili pięć postulatów: jak najszybsze spotkanie z wiceministrem rolnictwa Kazimierzem Plockem i ministrem środowiska Marcinem Korolcem; natychmiastowe zaprzestanie tzw. połowów paszowych na Bałtyku; przeprowadzenie rzetelnych badań dotyczących przyczyn chudnięcia dorsza; wprowadzenie mechanizmów, które pozwolą na ekonomiczną opłacalność połowów dorsza (np. dopłaty do paliwa); ograniczenie wielkości jednostek łowiących na Bałtyku do 30 m długości i 600 KM mocy silnika.

Problem z bałtyckim dorszem polega na tym, że ryby jest w morzu mało, a osobniki, które się wyławia są długie, ale chude, przez co nie mają odpowiedniej wagi.

Zdaniem rybaków główną przyczyną takiej sytuacji jest niewystarczająca liczba szprot i śledzi, stanowiących główny pokarm dorsza. Rybacy uważają, że jest to efekt połowów przemysłowych, zwanych również paszowymi.

Reklama
Reklama

W ocenie protestujących rybaków do takiej sytuacji doprowadziła unijna polityka przydzielania limitów połowowych.

Jak powiedział w poniedziałek Hałubek działania Komisji Europejskiej przyczyniły się do całkowitego przerwania łańcucha pokarmowego dorsza i zagłodzenia tej ryby. "Zaczynają już chudnąc inne gatunki, jak flądra" - mówił.

Ministerstwo rolnictwa informowało w ubiegłym tygodniu, że zna problem chudego dorsza i podejmuje szereg działań na rzecz rozwiązania tej kwestii. Jednym z nich jest udział Morskiego Instytutu Rybackiego z Gdyni w międzynarodowym badaniu przyczyn chudnięcia dorsza.

Z danych, jakimi dysponuje Międzynarodowa Rada ds. Badań Morza (ICES) wynika, że dorsze przemieściły się w inne rejony Bałtyku niż szproty, które są ich naturalnym pożywieniem. Nie wiadomo - jak wskazywał w komunikacie resort rolnictwa - dlaczego stada dorsza nie podążyły w tym samym kierunku, co szproty. Według naukowców mogą mieć na to wpływ m.in. warunki hydrologiczne lub klimatyczne.

Grzegorz Hałubek powiedział w poniedziałek PAP, że 6 listopada ma dojść do spotkania rybaków z wiceministrem Plockem.

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama