Reklama

Orlen chce rozbudować sieć nad Bałtykiem

Firma nie wyklucza przejęć stacji benzynowych na Litwie i Łotwie. Swoje obiekty w tych krajach chce sprzedać rosyjski Łukoil.

Aktualizacja: 05.01.2016 10:47 Publikacja: 04.01.2016 20:00

Orlen chce rozbudować sieć nad Bałtykiem

Foto: Fotorzepa, Malgorzata Pstrągowska

PKN Orlen jest zainteresowany rozwojem sprzedaży detalicznej paliw płynnych w krajach nadbałtyckich. – Nie wykluczamy potencjalnych akwizycji, jeśli pojawi się jakaś atrakcyjna oferta – informuje biuro prasowe PKN Orlen.

Czy w związku z tym będzie chciał odkupić od rosyjskiego Łukoila część stacji paliw, których sprzedaż niedawno zapowiedział? – W sprawie aktywów detalicznych na Łotwie i Litwie należących do Łukoila trudno byłoby konkretnie odnieść się do medialnych zapowiedzi bez znajomości szczegółów biznesowych – odpowiada krótko PKN Orlen.

Koncern zastrzega jednocześnie, że rozwój segmentu detalicznego w krajach nadbałtyckich nie jest dla niego tak strategiczny, jak w Niemczech, Polsce i Czechach. Na rynku litewskim, w ramach posiadanej sieci detalicznej, PKN Orlen stawia głównie na rozwój jakościowy. Zdaniem jego przedstawicieli prowadzone od 2008 r. działania zmierzające do ograniczenia kosztów i poprawy doskonałości operacyjnej przekładają się na znaczący wzrost rentowności sieci sprzedaży.

Na koniec III kwartału PKN Orlen posiadał na Litwie 26 stacji i 3,5-proc. udział w sprzedaży detalicznej paliw płynnych. Na Łotwie i w Estonii nie miał żadnego tego typu obiektu. Z kolei sieć Łukoila na Litwie liczy 75 obiektów oraz 40 na Łotwie.

Jakub Bogucki, analityk rynku paliw z portalu e-petrol.pl, zauważa, że Łukoil ma na Litwie niemal tyle stacji paliw co w Polsce. W efekcie stosunkowo duża ich ilość na relatywnie mniejszym rynku może być interesująca dla wielu przedsiębiorstw, w tym dla Orlen Lietuva, czyli podmiotu zależnego od PKN Orlen.

Reklama
Reklama

Ich nabycie nie będzie jednak łatwe, wziąwszy pod uwagę, że osoby, które obecnie zarządzają tą siecią, są jednocześnie na tamtejszym rynku właścicielami innych stacji paliw. W rezultacie bardzo prawdopodobne jest, że to któraś z firm związanych z obecnym kierownictwem litewskiej i łotewskiej sieci ostatecznie przejmie stacje od Łukoila.

– Co do zasady uważam, że PKN Orlen powinien brać udział w każdym procesie sprzedaży stacji paliw na rynkach, na których działa, oraz w krajach ościennych. Jest to wskazane chociażby po to, aby zarząd spółki miał rozeznanie w sytuacji na rynku fuzji i przejęć obejmującym segment sprzedaży detalicznej paliw płynnych w naszym regionie – mówi Łukasz Jańczak, analityk Haitong Banku.

Przypomina, że Orlen posiada w litewskich Możejkach rafinerię, która przegrywa walkę konkurencyjną z innymi rafineriami w Europie m.in. z powodu wysokich kosztów transportu wytwarzanych paliw i ropy naftowej. Zakup sieci w jej pobliżu, po rozsądnej cenie, przynajmniej częściowo mógłby poprawić rentowność tego obiektu.

– Jednakże nie wiemy, czy i ewentualnie kiedy PKN Orlen ograniczy lub nawet wstrzyma produkcję w Możejkach. Gdyby miało to nastąpić za kilka lat, zapewne nie miałoby większego sensu ewentualne kupowanie sieci stacji paliw na Litwie i Łotwie od Łukoila – twierdzi Jańczak.

Biznes
Sukcesja w LVMH tematem tabu. Inwestorzy mówią o „tykającej bombie”
Biznes
Rozmowy pokojowe w Abu Zabi, rynek aut używanych i rekordy IKE oraz IKZE
Biznes
Gospodarcze plusy ujemnych temperatur. Komu sprzyja zima
Biznes
Pogoda wygrywa z Rosją. Flota Północna odcięta od zasilania
Biznes
Kreml funduje pogrzeby i pomniki żołnierzom zabitym na wojnie, którą rozpętał
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama