Wysoki urzędnik resortu poinformował na piśmie deputowanych do parlamentu, że wojskowa komisja ds. bezpieczeństwa lotów zaleciła wznowienie lotów przez śmigłowce wojskowe, ale postawiła warunki dotyczące prędkości, wagi i używania autopilota. Wymaga także dodatkowych inspekcji.

Rzecznik resortu obrony podał, że śmigłowce wznowią loty w najbliższych dniach.

- Warunki ustalone dla lotów uwzględniają szeroki zakres możliwych przyczyn katastrofy. To prowadzi do ograniczonych i możliwych do przyjęcia restrykcji w palnie operacyjnym -przekazał wiceminister Markus Grübel deputowanym.

Airbus uprzedził wcześniej pilotów tych maszyn, by nie przechodzili za szybko z autopilota na sterowanie ręczne podczas turbulencji, bo niektóre elementy wskazują, że takie przejście Mogiło odegrać rolę w lipcowej katastrofie, w której zginęli obaj członkowie załogi. Oficjalnie podano wtedy, że nie stwierdzono oznak ataku na śmigłowca.

Niemcy uziemili wtedy swoją flotę 26 tygrysów poza sytuacjami, gdy w grę wchodzi zagrożenia życia.

Wiceminister dodał, że wstępne oględziny wraku śmigłowca nie wskazały na konkretną przyczynę wypadku. W najbliższych tygodniach przeprowadzone zostaną dalsze badania. Rzecznik Airbusa nie skomentował informacji z Niemiec, bo nadal trwa śledztwo ws. wypadku.