Reklama

Barbórka mocniej zaboli

Choć spółki węglowe notują straty, i tak muszą wypłacić górnikom dodatkowe pensje.

Publikacja: 19.11.2015 20:00

Foto: Bloomberg

Wypłata nagrody z okazji Dnia Górnika, tzw. Barbórki, zaboli w tym roku spółki węglowe wyjątkowo mocno. Większość z nich notuje bowiem dotkliwe straty.

W najtrudniejszej sytuacji jest Kompania Węglowa. Jak ustaliliśmy, jej strata netto na koniec września sięgnęła 830 mln zł przy przychodach ze sprzedaży wynoszących 5,13 mld zł. W grudniu musi ona wypłacić pracownikom nie tylko miesięczne pensje, ale także dodatkowe wynagrodzenie. Barbórka będzie kosztować KW 300 mln zł.

Pustka w kasie

Aby zrealizować wszystkie zobowiązania, Kompania prowadzi rozmowy w sprawie finansowania. – Rozmowy zostaną zakończone do początku grudnia. Oznacza to, że spółka uzyska finansowanie na najbliższe miesiące, niezbędne do uregulowania zobowiązań m.in. wynagrodzeń i Barbórki – przekonuje zarząd Kompanii.

Z naszych informacji wynika, że pomocną dłoń wyciągnie Towarzystwo Finansowe Silesia, dokapitalizowane w tym celu akcjami gazowniczej spółki PGNiG. Silesia ma zaciągnąć kredyt pod zastaw tych akcji, a następnie wykupić od Kompanii obligacje warte nawet 700 mln zł.

W wypłacie Barbórki pomoże też Węglokoks, który przejął w tym roku od Kompanii dwie kopalnie. Zgodnie z przepisami część wynagrodzenia powinna zapłacić Kompania, bo Barbórka jest tu liczona jako średnia pensja z całego roku. – Z uwagi na problemy Kompanii ze zgromadzeniem środków i przekazaniem nam ich na czas uregulujemy całość Barbórki. Mamy pieniądze na ten cel – mówi Marzena Mrozik, rzeczniczka Węglokoksu.

Reklama
Reklama

Wypłata w ratach

Na potężnym minusie po trzech kwartałach jest też Jastrzębska Spółka Węglowa. Jednak tu związki zawodowe zgodziły się rozłożyć Barbórkę na raty. Załoga połowę dostanie 4 grudnia, a drugą część – 1 marca. Od przyszłego roku przez trzy lata pracownicy administracji nie dostaną tej dodatkowej pensji.

Problemów z wypłatą Barbórki nie będzie mieć Katowicki Holding Węglowy.

– Spółka zachowuje płynność finansową – zapewnia Wojciech Jaros, rzecznik KHW. W terminie wypłaci nagrodę Bogdanka, która pomimo trudnej sytuacji na rynku wciąż notuje zyski.

Opinia

Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki

Nie jestem przeciwny temu, by górnicy mieli wysokie apanaże. Z uwagi na ciężką pracę, jaką wykonują, powinni zarabiać więcej niż pracownicy innych branż. Jestem daleki od wytykania im wysokości pensji. Natomiast bez wątpienia należy zmienić strukturę wynagrodzeń górniczych i uzależnić je od kondycji finansowej spółek. Niestety, znaleźliśmy się w momencie, kiedy sytuacja górnictwa jest najgorsza od 1989 r. To w mojej ocenie efekt wielu lat zaniedbań ostatniego rządu. Mamy w kraju kopalnie, które są trwale nierentowne, i one powinny zostać zlikwidowane. Pieniądze powinny płynąć do najlepszych kopalń. Mam nadzieję, że dojdzie wreszcie do restrukturyzacji górnictwa.

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama