[b]Rz: Pomysł rządu – wyznaczenia bankom określonej dynamiki wzrostu akcji kredytowej w zamian za dostęp do konkretnych instrumentów finansowych państwowych – to pana projekt. Jaki jest jego cel?[/b]
[b]Stefan Kawalec:[/b] Taką propozycję przedstawiłem po raz pierwszy w listopadzie ubiegłego roku. Należy przeciwdziałać zacieśnianiu akcji kredytowej, co wpłynie na wzrost PKB. Działania wpływające na wielkość kredytu w gospodarce są lepsze niż pomoc rządowa konkretnym przedsiębiorstwom.
[b]Jaki poziom wzrostu kredytów w bankach powinien określić minister finansów w tym roku?[/b]
Przy założeniu 3-proc. inflacji i 3-proc. realnego wzrostu PKB kredyty powinny wzrosnąć o 11 proc. Jeśli założymy nieco niższe PKB i inflację, to akcja kredytowa powinna się zwiększyć o 9 – 10 proc.
[b]Co banki powinny dostać w zamian za obietnicę udzielania kredytów?[/b]
Zaproponowałbym trzy instrumenty. Pierwszy to gwarancje Skarbu Państwa na pożyczki uzyskane na rynku międzybankowym. Byłyby one limitowane do kwoty stanowiącej ustalony procent portfela kredytowego banku. Drugi to otrzymanie z NBP dłuższego, 2 – 3-letniego finansowania pod zabezpieczenie w postaci portfela kredytowego. Trzeci to możliwość skorzystania z gwarancji Skarbu Państwa na część kredytów dla przedsiębiorstw.
[b]Czy te konkretne propozycje wykorzysta minister finansów?[/b]
Trudno mi na to pytanie odpowiedzieć. Wiem, że są one rozważane. Bankowcom zaś zależy na tym, żeby mechanizm gwarancji był prosty i umożliwiał szybkie wypłaty. Mój plan daje im argumenty w rozmowie z zagranicznymi właścicielami. Mogą im powiedzieć, że dostaną dostęp do funduszy, gwarancje, więc udzielanie kredytów nie będzie takie ryzykowne.