Reklama

Wielkie transakcje są obsługiwane przez prawdziwych traderów a nie roboty

Wielkie transakcje nakręcają popyt na doświadczonych traderów.

Publikacja: 28.06.2016 10:14

Wielkie transakcje są obsługiwane przez prawdziwych traderów a nie roboty

Foto: Bloomberg

Wie coś o tym Samantha Huggins z nowojorskiego banku Citigroup. Okazuje się, że ludzie są bardziej przydatni niż algorytmy, kiedy w grę wchodzi handel dużymi pakietami akcji. Wprawdzie znalezienie przez telefon kupca bądź sprzedawcę oraz sfinalizowanie transakcji w takim przypadku jest początkowo droższe, ale dzięki temu można uniknąć pułapek związanych z wykorzystaniem robotów, które godzinami a nawet cały dzień mogą szatkować duży pakiet na drobniejsze porcje. Huggins, która ma 18-letnie doświadczenie w branży, jest przekonana, że daje jej to przewagę nad komputerami.

-W rzeczywistości transakcje realizowane przez człowieka redukują koszty - twierdzi Huggins pełniąca w Citigroup funkcję dyrektora zarządzającego. - Gdyby to nie redukowało kosztów inwestorów bylibyśmy bandą dinozaurów - zapewniała podczas konferencji w londyńskim centrum finansowym Canary Wharf."

Jak dotąd ta nisza powiększa się mimo technologicznej ofensywy. W Europie udział klasycznych traderów w obrocie blokami akcji pojedyńczej spółki wzrósł do około 51 proc. co jest pierwszą taką zwyżką od dekady, wynika z danych firmy Greenwich Associates. W Stanach Zjednoczonych ten udział wynosi 55 proc. Jednocześnie powiększa się grono takich specjalistów (sales traders), których zadaniem jest znajdowanie klientów gotowych sprzedać czy też kupić duży pakiet akcji.

To godne podkreślenia zjawisko zważywszy, że banki europejskie i amerykańskie w ostatnich kilku latach zlikwidowały tysiące etatów.

Jednak tego rodzaju usługi nie są dla każdego inwestora. W przypadków banków takich jak Citigroup dotyczy tylko klientów o najbardziej wypchanych portfelach, W ostatnich latach aktywa w zarządzaniu w globalnych firmach inwestycyjnych od dna kryzysu finansowego zwiększyły się o 8 proc. do rekordowej sumy 74 bilionów dolarów w 2014 roku. wynika z danych Boston Consulting Group.

Reklama
Reklama

Przeprowadzenie mamuciej transakcji wiąże się z ryzykiem. Firmy algorytmiczne próbują uniknąć jej wykrycia dzieląc pakiet na drobniejsze kawałki i stopniowo je upłynniając lub kupując, ale traderzy potrafią wywęszyć takie kombinacje i próbują pociągnąć ceny w przeciwnym kierunku.

Innym niebezpieczeństwem jest ryzyko wycieku informacji, co może wpłynąć na wartość transakcji przed jej sfinalizowaniem. Właśnie dlatego duzi inwestorzy często wolą uniknąć kosztownych błędów i zapłacić większą prowizję by transakcję zrealizować za jednym razem.

Tacy traderzy (high touch) jak Huggins, specjalizujący sie w tego rodzaju handlu powinni wszystko wiedzieć o swoich klientach, włącznie z tym co mają w portfelach, w jaki sposób lubią realizować transakcje i jakie informacje są dla nich ważne.

Czołowi maklerzy wiedzą także gdzie znaleźć partnerów do takiej transakcji. Na skutek globalnych zagrożeń takich jak Brexit wielu zarządzających wycofało się z rynku. Algorytm tego nie zrobi, a doświadczony trader ma takie szanse.

- Specjalista od transakcji pakietowych niekiedy może być bardzo kreatywny - twierdzi Rob Boardman prezes Europe of Investment Technology Group Inc., elektronicznego brokera i operatora dark pools, który zatrudnia również sales traderów.

Banki
Ponad 205 mln zł zysku. Bank Pocztowy pokazuje siłę w 2025 r.
Banki
Rebranding za 250 mln zł. Santander Bank Polska zmienia się w Erste
Banki
Stopy w dół, zyski banków w górę. Jak to możliwe?
Banki
Christine Lagarde ustąpi przed końcem kadencji? Jest odpowiedź szefowej EBC
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama