Gość przypomniał, że RODO to rozporządzenie o ochronie danych osobowych. - Celem tej regulacji unijnej jest przywrócenie kontroli każdemu człowiekowi nad tym, co firmy robią z jego danymi osobowymi - mówił Nowicki.
Rozporządzenie zacznie obowiązywać od 25 maja. - Wiedzieliśmy o tym od 2 lat, więc wierzę, że w większości firm prace są zaawansowane – stwierdził gość.
- Jest to duży wysiłek organizacyjny, który można nazwać koszmarem, ale jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Banki takich regulacji mają dużo każdego roku. Z drugiej strony przetwarzanie danych to nasz podstawowy biznes i już to chroniliśmy – dodał.
Nowicki zaznaczył, że dzięki RODO klienci jeszcze bezpieczniej poczują się w relacji z bankiem.
Wyjaśnił, że RODO pozwala profilować klienta dopóki nie złoży on sprzeciwu. - Konsument może nie chcieć, żeby bank oferował mu kredyt, bądź w ogóle profilował pod kątem marketingowym. Jednak taki sprzeciw nie jest w interesie klienta – ocenił gość.
Zauważył, że im mniejsza firma i bardziej skupiona na swoim biznesie, tym trudniej jest się jej dostosować do RODO.
- Banki to duże organizacje, silnie uregulowane, więc będą gotowe na 25. maja. Potem będziemy optymalizować nasze procesy związane z RODO i dalej je automatyzować – tłumaczył Nowicki.
Zaznaczył, że żeby odpowiednio wprowadzić RODO kilkadziesiąt osób było zaangażowanych przez wiele miesięcy.
Gość podkreślił, że klient będzie mógł przyjść i zapytać jakie dane o nim są przetwarzane i poprosić o ich zmianę, przeniesienie lub usunięcie. - Jest to ogromne wyzwanie od strony informatycznej. Trzeba przeorganizować strukturę danych – mówił.
- Na co dzień RODO będzie dla klientów przezroczyste. Natomiast w sytuacjach szczególnych będzie to dodatkowe uprawnienie, z którego klient będzie mógł sprawnie skorzystać – dodał.
Nowicki stwierdził, że z punktu widzenia cyberprzestępców już teraz jest wystarczająco trudno okraść banki i nie opłaca się tego robić. - Oczywiście jesteśmy atrakcyjnym celem, ale na tyle bezpiecznym, że przestępcy znajdują łatwiejsze ofiary – mówił.