Senacka Komisja Budżetu i Finansów Publicznych rekomenduje przyjęcie poprawek przywracających podział kosztów wynikających z przewalutowania: po połowie między bank i klienta oraz rozłożenia całej operacji  w czasie w zależności od LtV ( relacja zadłużenia do wartości nieruchomości). Obie poprawki zgłosił senator PO Kazimierz Kleina. To oznacza powrót do pierwotnych propozycji zawartych w projekcie ustawy złożonym przez PO.

Przewiduje ona możliwość przewalutowania kredytów we frankach po kursie bieżącym  i wyliczenie różnicy między wartością kredytu pozostałego do spłaty, a kwotą zadłużenia, jakie by występowało, gdyby został on udzielony w złotych. Według pierwotnej wersji projektu przygotowanego przez PO, połowa tej różnicy byłaby spłacana przez klienta w formie nowego kredytu, a druga połowa – umorzona przez bank. Jednak Sejm niespodziewanie przyjął  poprawki SLD, zgodnie  z którymi umorzone przez bank ma być aż 90 proc. tej różnicy, a o przewalutowanie wszyscy uprawnieni mogliby wnioskować  od razu.

Ustawa zakłada, że z proponowanego rozwiązania mogą skorzystać osoby posiadające mieszkanie nie większe niż 100 mkw lub dom o metrażu nie przekraczającym 150 m kw. Te ograniczenia nie obowiązują rodzin wychowujących co najmniej trójkę dzieci. Do przewalutowania będą się kwalifikować tylko kredyty z LtV przekraczającym 80 proc.  Z możliwości  skorzystania z przewalutowania przewidzianego w ustawie  wyłączeni są kredytobiorcy posiadający inne mieszkanie lub dom.

Wersja ustawy, którą przegłosował Sejm, czyli przenosząca 90 procent kosztów przewalutowania na banki, została uznana przez Komitet Stabilności Finansowej za niebezpieczną i zagrażającą stabilności systemu finansowego. Według wyliczeń, KNF oznaczałaby po stronie banków stratę w wysokości 22 mld zł. Z kolei zagraniczni inwestorzy banków straszą Polskę pozwami o odszkodowania. Ustawa wywołała także wątpliwości prawne co do jej konstytucyjności.

Senatorowie PO mają w izbie wyższej większość, więc można założyć, że zagłosują za powrotem do pierwotnej wersji ustawy z niewielkimi zmianami doprecyzowującymi niektóre zapisy.

Szans nie mają raczej poprawki zgłaszane przez senacką mniejszość, m.in. przez senatora Grzegorza Biereckiego (twórcy systemu SKOK)  który wnioskował o zniesienie warunków ograniczających skorzystanie z ustawy czyli  m.in. zniesienie maksymalnego metrażu czy kryterium  LtV.

O ostatecznym kształcie ustawy zdecyduje Sejm, który może przyjąć lub odrzucić poprawki przegłosowane przez Senat. Decydujące mogą być głosy PSL, który niespodziewanie, wbrew PO zagłosował w Sejmie za poprawkami SLD.

- Będziemy na ten temat dyskutować na posiedzeniu klubu we wtorek.  Wydaje się, że podział kosztów 9/10  jest zbyt radykalny, choć uważam, że wina banków jest jednak większa niż kredytobiorców, ponieważ to z banków wychodziła oferta kredytowa, która wiele osób wpędziła w pułapkę zadłużenia. Dlatego też moim zdaniem podział kosztów w relacji 50/50 nie jest sprawiedliwy i  powinien być bliżej 2/3 czy 3/4 - mówi Genowefa Tokarska, posłanka PSL. - Na razie trudno powiedzieć jakie będzie stanowisko klubu w tej sprawie- dodaje posłanka PSL.

SLD,  który wnioskował o przyjęcie poprawek w Sejmie przenoszących główne obciążenie kosztami przewalutowania na banki raczej zdania nie zmieni.

- Tu stanowiska klubu jeszcze nie ma, będzie uzgadniane na posiedzeniu, ale  będę optował za tym, żeby poprawki senackie przywracające podział kosztów 50/50 odrzucić, ponieważ w takim wariancie  ta ustawa będzie martwa i  niewiele osób z niej skorzysta. Przyczyna jest prosta - w takim wariancie w większości przypadków rata miesięczna wzrośnie, więc trudno się spodziewać, że wiele osób z tego rozwiązania skorzysta – mówi Wincenty Elsner, poseł SLD.

Na razie nie został opublikowany harmonogram obrad ani plan głosowań na najbliższe posiedzenie. W nieoficjalnych rozmowach w kuluarach sejmowych pojawiły się obawy o to czy ustawa nie zostanie przetrzymana w parlamencie np. na wniosek o dodatkowe opinie prawne  konstytucjonalistów.

- Na dziś nie przewiduje takiej potrzeby, ponieważ Ministerstwo Finansów nie podzielało zastrzeżeń prawnych  co do konstytucyjności ustawy, jak też do pojawiających zastrzeżeń  ze strony zagranicznych inwestorów – mówi Krystyna Skowrońska, przewodnicząca sejmowej Komisji Finansów Publicznych. - Mam nadzieję, że ustawa  po wyjściu z Senatu będzie rozpatrywana na najbliższym posiedzeniu Sejmu – dodaje.