Po bardzo udanej środowej sesji, kiedy akcje banków na GPW drożały po kilka procent, także czwartek przyniósł kolejne zwyżki. To kontynuacja trendu trwającego już od kilku tygodni. Od dołka z końca listopada WIG-Banki zyskał już 22,6 proc., czyli więcej niż WIG, który urósł o 15,6 proc. Wśród największych beneficjentów dwumiesięcznej zwyżki są Getin Noble Bank (41 proc.), Alior (39 proc.), BOŚ (35 proc.), BZ WBK i PKO BP (po 24 proc.).
Decyduje zagranica
Zdaniem ekspertów wzrost wycen banków ma kilka przyczyn. – Przede wszystkim na świecie banki znowu stały się modne. Najpierw w USA, potem w innych regionach, więc zwyżki w Polsce są częścią tego trendu. Ceny akcji polskich banków zaczęły rosnąć we wrześniu, mimo braku pozytywnych informacji napływających z otoczenia. Lepsza ocena sektora bankowego na świecie to głównie efekt oczekiwań wzrostu inflacji i podwyżek stóp procentowych, to także odreagowanie po tym, jak przez parę lat był to jeden z najgorszych sektorów. Pomogło też rozpoczęcie rozwiązywania problemów banków we Włoszech – ocenia Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowego.
Dodaje, że rosnąca inflacja pozwala już budować scenariusze podwyżki stóp procentowych i terminu jej przeprowadzenia w Polsce. – Słyszałem opinie niektórych inwestorów, którzy sądzą, że stanie się to już w tym roku, wbrew temu, co mówią przedstawiciele RPP. Nie ma jednak wątpliwości, że miałoby to pozytywne przełożenie na wyniki banków i ich wyceny – zaznacza Powierża.
Zdaniem Łukasza Jańczaka, analityka Ipopemy Securities, optymizmu mogły dodać opublikowane wyniki BZ WBK, które okazały się lepsze od oczekiwań. – Komentarze z banku są pozytywne, zarząd widzi jeszcze miejsce do poprawy marzy odsetkowej, liczy na wzrost wolumenu kredytów o 6–7 proc., koszty działania i ryzyka mają być stabilne, dzięki czemu powinno się udać poprawić w tym roku wynik netto. To wzmacnia oczekiwania, że inne banki mogą także pozytywnie zaskoczyć – dodaje Jańczak.
Znaczenie ma także czynnik „techniczny". Banki są jednymi z największych pod względem wielkości oraz wartości akcji w wolnym obrocie na GPW, więc mają dużą wagę w indeksach. W WIG20 pięć banków ma 37,1 proc. udziału. Zatem jeśli inwestorzy chcą budować ekspozycję na Polskę, to muszą to robić w dużym stopniu przez banki, szczególnie że ostrożniej podchodzą do kontrolowanych przez Skarb Państwa firm energetycznych, z których dywidendy są zagrożone.