fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Ruch Palikota chce, żeby piwo można było pić w parkach

Ruch Palikota chce, żeby piwo można było legalnie pić w parkach
Fotorzepa, dp Dominik Pisarek
Ruch Palikota chce, żeby można było pić piwo np. podczas spaceru promenadą nad morzem. A także w trakcie imprez regionalnych, gdzie promowane są produkty spożywcze z regionu
W opinii partii Palikota obowiązująca ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi często służy jedynie jako „metoda gnębienia zwykłych obywateli nie objawiających aspołecznych zachowań i sposób na wzbogacenie budżetów samorządów."
Ruch Palikota złożył w Sejmie projekt zmiany ustawy antyalkoholowej.
Politycy Ruchu krytykują i proponują zmienić m.in. zapis, który zakazuje spożycia napojów alkoholowych na terenie parków, placów i ulic. Jest to przepis – zdaniem Ruchu – „zarówno martwy jak i przekraczający założenia intencji ustawy". Status parków często otrzymują bowiem lasy miejskie czy tereny rekreacyjne, takie jak paleniska, miejsca do grillowania, które powinny służyć m.in. kulturalnemu spożywaniu alkoholu. Definicja ulicy nie obejmuje bram i oficyn, terenów wspólnot, dróg wewnętrznych nieoznakowanych jako „strefa ruchu", pasów między budynkami itd. Jest więc zapisem martwym w kontekście ustawy - zdaniem partii Palikota. Zdaniem Ruchu Palikota zapis, który zakazuje spożycia napojów alkoholowych na terenie parków, placów i ulic jest martwy
Także definicja placu nie wyczerpuje wielu form zagospodarowania przestrzennego o podobnym charakterze, chociażby skwerów, przez co jest to też termin niefunkcjonujący prawidłowo – zwracają uwagę autorzy nowelizacji ustawy.

Strefa wolna od alkoholu

W uzasadnieniu do zmiany ustawy politycy Ruchu wskazują na – ich zdaniem - kuriozalne sytuacje, gdy w samym centrum miasta istnieją tereny które nie odpowiadają żadnej definicji z ustawy i prawa lokalnego – przykład trawiaste zbocza Wałów Chrobrego, czy Deptak Bogusława w Szczecinie lub Wyspa Słodowa we Wrocławiu, gdzie - jak napisano - "straż miejska i policja jest zmuszona do bezpodstawnego karania pijących".
Niemniej jednak – zgodnie z założeniami autorów - gmina nadal miałaby prawo zakazywania spożywania alkoholu w miejscach przez siebie wyznaczonych. Aby przestrzeganie tych zakazów mogło być egzekwowane, w widocznych miejscach gmina musiałaby umieścić odpowiednie oznaczenie, zawierające sformułowanie: "Strefa wolna od alkoholu".

Ułatwienia dla lokalnych browarników

Ruch Palikota chce ułatwień dla lokalnych producentów piwa i wina. Zdaniem partii,  obecnie ze względu na skomplikowaną procedurę, lokalni producenci piwa, wina oraz gorzelnicy mają duże problemy z prezentacją swoich wyrobów na różnego rodzaju targach i piknikach. Każdorazowo muszą uzyskiwać pozwolenia i to "na dodatek w okresie, gdy w wielu urzędach trwa okres urlopowy".
Ustawa antyalkoholowa godzi w rodzimych browarników - uważa Ruch Palikota
Ogranicza to możliwość ich ekspansji i ogranicza konkurencję dając ogromną przewagę koncernom. Jednak – jak piszą posłowie w uzasadnieniu do projektu – powoli powstają nowe, lokalne browary, które mają ogromny problem, aby docierać do odbiorców. W tej gestii obowiązująca „ustawa godzi w rodzimą gospodarkę pozwalając zachodnim koncernom zalewać rynek bez ograniczeń i w żaden sposób nie wspiera naszych producentów."
Na potrzeby nowelizowanej ustawy Ruch Palikota proponuje wprowadzenie nowej definicji produktu regionalnego. A więc będzie nim po prostu: "żywność (lub środek spożywczy) wyprodukowana na terenie województwa, w którym odbywa się impreza na otwartym powietrzu".
Projekt został skierowany do biura prawnego Sejmu
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA