fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kultura

KONKURS:Opowiadania wszystkie Tyrmanda

materiały prasowe
Wydawnictwo MG poleca kolejną książkę Leopolda Tyrmanda. W księgarniach można znaleźć jego opowiadania. Dla naszych czytelników mamy trzy egzemplarze
W książce znajdziemy 14 opowiadań Tyrmanda, wśród nich „Rower, czyli zemsta moralności", „Hanka", "Amulet, czyli zła wiara", „Niedziela w Stavanger", "Gorzki smak czekolady Lucullus" i "Niedziela w Stavanger". Zobacz na Empik.rp.pl
Sezon rowerowy w pełni. Do swoich dwuśladów dokupiliśmy niezbędne łańcuchy, żeby móc  za ich pomocą chronić nasze pojazdy przed złodziejami. W obliczu tego zagrożenia, pierwsza z historii Tyrmanda wydaję się nieprawdopodobna. Pewnego dnia w Stockholmie pisarz spotkał żebraka. Gdy okazało się, że mężczyzna jest Polakiem, zaprosił go na kawę.
Żebrak opowiedział mu swoją historię. W Polsce był jednym z najcwańszych oszustów i złodziei. Wojna wygnała go do Szwecji. Tam spotkało go ogromne rozczarowanie. Mało kto chciał z nim współpracować. Pewnego dnia wybrał się na rowerze na samotny napad na jubilera. Niestety został złapany. W więzieniu opracowywał plan zemsty. Jakież było jego zdziwienie, gdy po kilku latach przyszedł do salonu jubilerskiego żeby go zrealizować i okazało się, że stoi przed nim jego rower, a w kieszeni są nadal pieniądze. Nie mógł w to uwierzyć. Popadł w paranoję. Od tej pory codziennie sprawdzał, czy może ktoś wreszcie nie ukradł roweru. Opętany tym natręctwem kompletnie się stoczył i został żebrakiem.
Tyrmand zaproponował, żeby iść przed salon i sprawdzić czy rower jeszcze tam stoi. Żebrak w końcu zaprzestał chodzenia w to miejsce, ale zgodził się na jeszcze jedną próbę. Jakaż radość pojawiła się na jego twarzy, gdy okazało się, że przed jubilerem nie ma żadnego roweru. Jednak euforia trwała krótko, po chwili przybiegł do nich policjant, który powiedział im, że w trosce o niszczejący rower schował go do siebie i z chęcią odda sprzęt właścicielowi.
„- Proszę pana – rzekłem po chwili milczenia, w czasie, kiedy Szwed bez ustanku kręcił głową – niechże mi pan powie tak szczerze: rower stoi tu od dawna, nikt się po niego nie zgłasza, niszczeje na deszczu ... Czy nie przyszło panu na myśl, żeby go sobie po prostu zabrać?
Nie.
Ale dlaczego? Czy nie potrafi pan powiedzieć, dlaczego pan tego nie zrobił?
To takie proste – uśmiechnął się szeroko Szwed – przecież ten rower nie jest mój".
Kolejnym opowiadaniem jest barwnie przedstawiona, z nieco podniosłym, powojennym akcentem, historia młodej dziewczyny, która okazała się urodzoną pływaczką.
„Hanka zacięła usta i stukała dalej cienkimi nogami rozpaczliwe battement: „Mój Boże! - kołatało jej w głowie - jak to wolno idzie! Nie wytrzymam, Matko święta, nie dopłynę!" Ale waliła po desperacku i przeciwległy brzeg zbliżał się jakoś. Gdy wyszła, nogi chwiały się pod nią, ale Karramba poklepał ją po mokrych wątłych plecach i rzekł:
Bardzo dobrze".
I tak opowiadanie za opowiadaniem. Lektura doskonała na majowe wieczory i popołudnia spędzane na ławce w parku.
Czytaj więcej na stronie wydawnictwa www.wydawnictwomg.pl.
KONKURS
Zgłoszenia można wysyłać w środę (23.05.2012) od godz. 10.00 do 13.00.
Aby wygrać, wyślij 23 maja esemes o treści ZW.01.Imię Nazwisko na nr 71601 (cena 1 zł plus VAT - 1,23 zł).
Wygrają trzy pierwsze esemesy nadesłane na ten kod w godz. 10-13 w dniu 23 maja. Ze zwycięzcami skontaktujemy się telefonicznie.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA