fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Surowce i Chemia

Coraz większe szanse na kompromis w kopalni w Bytomiu

Fotorzepa, Tomasz Jodłowski TJ Tomasz Jodłowski
Dyrekcja bytomskiej kopalni Bobrek-Centrum potwierdziła na dzisiejszym spotkaniu ze związkami zawodowymi, że jest realne, by przygotować roczny plan pracy kopalni, a w roku 2012 wypracować dokument na kolejne lata.
To efekt wczorajszych rozmów z prezydentem Bytomia, Piotrem Kojem
- Dyrekcja potwierdziła, że jest już przygotowywany dodatek do planu ruchu na rok 2012, czyli próba wydłużenia pracy kopalni na przyszły rok – mówi „Rz" Jarosław Grzesik, szef górniczej Solidarności. Przypomnijmy: prezydent Bytomia Piotr Koj w październiku zanegował plan pracy kopalni na lata 2012-2014 po tym, jak w dzielnicy Karb w lecie zawaliły się budynki. Należącej do Kompanii Węglowej kopalni od 1 stycznia groziło więc zamknięcie. Górnicy broniący swoich miejsc pracy spotkali się więc z prezydentem miasta, udało się na razie znaleźć pomysł na to, by kopalnia mogła pracować w przyszłym roku.
- A to będzie wystarczający czas, by opracować plan jej ruchu na kolejne lata – tłumaczy Grzesik. Jak powiedział w rozmowie z „Rz" dodatek do planu ruchu na rok 2012 ma być gotowy pod koniec listopada.
- Potem zostanie przedstawiony prezydentowi Bytomia. Mamy nadzieję, że go zatwierdzi. Wtedy na początku grudnia zbierze się komisja ds. powierzchni (działa przy Wyższym Urzędzie Górniczym – red.) i mamy nadzieję, że pozytywnie zaopiniuje pracę kopani w 2012 r. – mówi Grzesik. Komisja ta miała się zebrać już pod koniec listopada i zająć się negatywną opinią prezydenta dla kopalni na lata 2012-2014. Jednak po tym, gdy udało się ustalić, że przygotowany zostanie dodatek do planu ruchu tylko na rok 2012, możliwe było przesunięcie jej obrad.
- Musi bowiem ocenić mniejszy zakres dokumentacji, a procedura zatwierdzania dodatku do planu ruchu też jest szybsza niż zatwierdzanie nowego planu ruchu. Mamy więc nadzieję na porozumienie w grudniu – mówi Grzesik.
Pytany o plan organizowania masówek informacyjnych dla załogi kopalni Bobrek-Centrum powiedział, że na razie się one nie odbędą.
- Taką decyzję podjęliśmy na spotkaniu związków zawodowych. Masówki są dobre, żeby oznajmić, że albo się udało, albo nie. Teraz będzie wydany komunikat do załogi, bo wydaje się, że wszystko idzie na razie w dobrym kierunku – tłumaczy Grzesik.
Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej powiedział w rozmowie z „Rz", że spółka cieszy się, że strony w końcu rozmawiają.
- Cieszymy się, że pan prezydent zaczął słuchać naszych wyjaśnień, bo dzięki rozmowom łatwiej o znalezienie kompromisu. Przypomnę tylko, że gdy wydawał negatywną decyzję dla ruchu kopalni, nie konsultował jej z Kompanią – mówi Madej.
Miasto chce, aby wszystkie budynki, na które wpływ ma eksploatacja zostały zbadane pojedynczo, a nie w grupach dla tych powstałych w podobnym czasie (tzw. metoda punktowa na zasadzie średniej). Madej podkreśla, że rzeczoznawcy już od kilku tygodni się tym zajmują.
- My dbamy nie tylko o bezpieczeństwo pod ziemią, ale też na powierzchni – zapewnia rzecznik Kompanii Węglowej.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA