fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Superglina okazał się przestępcą

Michel Neyret
AFP
Bohater walki z przestępczością został aresztowany pod zarzutem współpracy z gangsterami
Francuska policja dawno nie przeżyła takiego wstrząsu. Michel Neyret nazywany był supergliną. Był nr 2 w lyońskiej policji kryminalnej i bohaterem mediów. Został odznaczony Legią Honorową, a jego wyczyny w walce z gangsterami zainspirowały reżysera Oliviera Marchala do nakręcenia filmu fabularnego „Lyończycy".
Opinia publiczna dowiedziała się właśnie, że Neyret ma też drugie oblicze. Przed kilkoma dniami do domu supergliny wtargnęli funkcjonariusze jednostki specjalnej i wyprowadzili bohatera skutego kajdankami. Razem z czterema innymi wysoko postawionymi stróżami porządku usłyszał zarzuty korupcji i wykorzystywania stanowiska do nielegalnych praktyk. W jaki sposób wpadł? W listopadzie 2010 r. policjanci z wydziału antynarkotykowego zrobili obławę na handlarzy kokainą w Neuilly-sur-Seine, ale mimo przygotowania akcji w ścisłej tajemnicy przestępcy uciekli. Funkcjonariusze doszli do  wniosku, że ktoś z policji musiał poinformować o obławie.
W wydziale antynarkotykowym pozakładano podsłuchy i wyznaczono grupę odpowiedzialną za wyśledzenie informatora. Policjanci przeżyli szok, gdy odkryli, że jest to Neyret Generalna Inspekcja Policji (IGS) podejrzewa, że superglina niejeden raz przekazywał gangsterom informacje, dzięki którym wyślizgiwali się z rąk śledczym i unikali obław zastawianych na nich na drodze przerzutu narkotyków wiodącej znad Morza Śródziemnego w głąb Francji. Bez odpowiedzi pozostaje jednak najważniejsze pytanie: czy superglina robił to, bo był współpracownikiem gangsterów, czy też prowadził grę mającą na celu dotarcie do największych bonzów świata przestępczego? On sam twierdzi, że trafna jest ta druga odpowiedź. Wielu policjantów jest skłonnych mu wierzyć. Emerytowany oficer Patrick Mauduit przyznał w telewizji Europe 1, że sam robił kiedyś podobnie. Pozwalał drobnym dilerom prowadzić mały handelek pod warunkiem, że będą mu „dawać cynki o dużych dostawach". Kawaler Legii Honorowej jest też oskarżony o podkradanie narkotyków z dostaw przejętych przez policję i wynagradzanie nimi swoich informatorów ze świata przestępczego. Ta praktyka była kiedyś nawet akceptowana przez szefostwo policji, ale zakazano jej w 2004 roku. – Ja dałem raz jednemu kilo heroiny! Jak się ma superkapusia, to się go chroni – powiedział Patrick Mauduit. – Ale miałem z tego powodu nieprzespane noce, wiedziałem, że trzymam ręce w g.... Gdyby narkoman przedawkował i zmarł, śledztwo wykazałoby, że to grupa Mauduita dała mu koks – tłumaczył były policjant. IGS bada, czy Neyret nie sprzedawał części narkotyków dla własnego zysku i na czym polegały jego związki z bossami świata przestępczego. Mafioso Stéphane Alzraa, wobec którego również wszczęto śledztwo, pożyczał Neyretowi luksusowe samochody – Ferrari i Rolls- -Royce. Koleżeńskie stosunki łączyły też superglinę z królem lyońskiego półświatka Gillesem Benichou. Podczas przesłuchań Neyret zarzeka się, że utrzymywał z nimi kontakty tylko po to, by rozpracowywać grupy przestępcze. masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.szymaniak@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA