fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Miliardy na badania przejdą Polsce koło nosa

Fotorzepa, Szymon Łaszewski
Eksperci alarmują: nasz kraj zbyt mało korzysta z funduszy UE na badania
Komisja Europejska ogłosiła wczoraj, że przeznacza 7 mld euro na badania, które przede wszystkim przyczynią się do rozwijania nowoczesnych technologii. To największa – jak dotąd – kwota, którą Unia Europejska chce rozdzielić w drodze konkursów na najlepsze projekty badawcze. Pieniądze pochodzą z budżetu przewidzianego na naukę na lata 2007 – 2013 (tzw. 7. Program Ramowy), który wynosi w sumie 53 mld euro.
Wiktor Raldow, naczelnik z Dyrekcji Generalnej ds. Badań Naukowych i Innowacji Komisji Europejskiej, podkreślał wczoraj na spotkaniu w polskim przedstawicielstwie KE poświęconym ogłoszeniu nowych konkursów, że unijne fundusze zostaną przeznaczone na dofinansowanie projektów, które przyczynią się do rozwiązania największych problemów, przed jakimi stoi obecnie Europa.
A są to m.in. bezpieczeństwo energetyczne, starzenie się społeczeństwa, zmiany klimatu, znalezienie sposobów na lepsze wykorzystanie energii, usprawnienie transportu publicznego, wzrastające zapotrzebowanie na zdrową żywność.
53 mld euro przeznaczyła UE w latach 2007 – 2013 na największy na świecie program badawczy
Raldow dodał, że z wypracowanych przez naukowców rozwiązań powinien skorzystać przemysł europejski.
– Duży nacisk w naszych programach jest położony na małe i średnie przedsiębiorstwa, dlatego że z badań ekonomicznych wynika, iż większość nowych miejsc pracy tworzy się właśnie w małych i średnich przedsiębiorstwach – stwierdził.
Alarmował też, że Polska należy do krajów, które zbyt mało uczestniczą w unijnych programach badawczych. Jest na 13. miejscu wśród 27 krajów UE, jeśli weźmie się pod uwagę liczbę zaakceptowanych wniosków o dofinansowanie badań. A na  15., jeśli chodzi o sumę uzyskanego dofinansowania. Liderami w zdobywaniu unijnych pieniędzy na badania są Niemcy, Wielka Brytania, Włochy, Francja.
Dr Andrzej Siemaszko, dyrektor Krajowego Punktu Kontaktowego Programów Badawczych UE, dodał, że przez 12 lat uczestniczenia w unijnych programach badawczych Polska w 248 konkursach zdobyła ponad 201 mln euro. – To około 50 mln zł rocznie – podkreślał Siemaszko.
Pieniądze zdobywają głównie duże ośrodki, w których są uniwersytety i politechniki, np. Warszawa, Wrocław, Kraków, Łódź, Gdańsk. Ale sam potencjał naukowców nie wystarczy. Eksperci alarmują, że brak w Polsce rozwiniętej współpracy uczelni z przedsiębiorcami może być przeszkodą w zdobywaniu w przyszłości pieniędzy z UE. Gdyż następne projekty i jeszcze wyższe kwoty (na lata 2014 – 2020 ma to być 83 mld euro) mają być przeznaczane na innowacyjne badania, które mogą być wykorzystane w przemyśle. Tymczasem w Polsce przedsiębiorcy raczej kupują nowe technologie za granicą, niż inwestują w badania polskich naukowców.
Maciej Banach, wiceminister nauki, zapewnia, że rząd stara się zachęcić naukowców oraz przedsiębiorców do współpracy. – Upowszechniamy wiedzę, jak komercjalizować wyniki badań naukowych. Ministerstwo wydało specjalną publikację na ten temat dla uczelni – zaznacza.
Przypomina, że działa też Narodowe Centrum Badań i Nauki, które również rozpisuje konkursy na finansowanie projektów, które mogą być wykorzystane w przemyśle.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA