fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Unia: bardziej czytelne etykiety

AFP
Piotr Aleksandrowicz
Piotr Rudzki
Przedstawiciele krajów Unii osiągnęli w Brukseli porozumienie o nowych regułach dotyczących etykietowania żywności
Mają pomóc w walce z otyłością, bo będą oferować konsumentom dodatkowe, ważne informacje. Wszystkie produkty żywnościowe muszą posiadać etykiety informujące o wartości energetycznej oraz o zawartości soli, cukru, białka, węglowodanów i tłuszczów nasyconych i nienasyconych.
Informacje o składzie nie muszą znajdować się na froncie opakowania, ale producenci i dystrybutorzy będą mieli prawo powtórzenia takich nalepek na froncie, jeśli tylko zechcą.
Z obowiązku takiego etykietowania będą zwolnione wszystkie napoje alkoholowe i mieszanki (alcopops, ready-to drink), mimo że początkowo chciano je objąć również nowymi regułami.
Dzienna zalecana ilość (GDA) soli, tłuszczu, cukru czy wartości energetycznej będzie dobrowolna. Początkowo część negocjatorów postulował także taki obowiązek.
Porozumienie osiągnięto w środę o świcie, po rozmowach przedstawicieli Węgier jako przewodniczących gremiom Unii, Parlamentu i Komisji Europejskiej. Teraz muszą jej zatwierdzić rządy krajów Unii i następnie unijny parlament.

Źródła pochodzenia

Nowe reguły zobowiązują do wprowadzenia w ciągu 2 lat od wejścia w życie dyrektywy informacji o źródłach pochodzenia mięsa wieprzowego, koziego, owczego i drobiowego. Taki obowiązek wobec wołowiny i cielęciny zatwierdzono w 2000 r., na krótko przed drugim w Europie kryzysem z chorobą wściekłych krów BSE.
Przed wprowadzeniem nowych etykiet Komisja Europejska musi określić, jak zamierza postępować ze zwierzętami hodowlanymi, które urodziły się, były hodowane i zostały ubite w ponad jednym kraju. Do 2013 r. Bruksela ma ponadto ustalić, jakimi etykietami o źródłach pochodzenia należy objąć przetwory mięsne, a rok później zająć stanowisko wobec podobnych etykiet na przetwory mleczne.
Zgodnie z osiągniętą umową, poszczególne kraje Unii będą mogły wprowadzać własne systemy etykietowania idące dalej niż przewidują nowe reguły, pod warunkiem, że będą dobrowolne i oparte na podstawach naukowych. Pozwoli to Wielkiej Brytanii i innym krajom zachować kolorowe etykiety na wzór świateł sygnalizacyjnych. Brytyjskie sieci handlowe Sainsbury i Marks & Spencer wprowadziły kolor czerwony dla oznaczenia dużej zawartości, żółty dla średniej i zielony dla małej zawartości tłuszczu, cukru albo soli w żywności. Inne sieci, w tym Tesco nie chciały tego zrobić.
 
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA