fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie z rynku

Nie tylko cena się liczy

Podawaliśmy niedawno w „Rz" informację, że w Warszawie na chętnych czeka aż 18 tysięcy nowych mieszkań. W ciągu miesiąca – jak policzył redNet Consulting – na rynek trafiło 1,5 tys. lokali.
Z kolei z danych Centrum AMRON wynika, że średnio za mieszkanie w Warszawie płaciliśmy w I kw. br. ponad 464 tys. zł, podczas gdy rok wcześniej 499 tys. zł. Zatem w ciągu roku przeciętna całkowita cena transakcyjna za lokal zmniejszyła się o ok. 35 tys. zł.
Po informacjach na temat dużej podaży i spadku stawek transakcyjnych wiele osób pytało: czy to znaczy, że lepiej powstrzymać się z kupnem mieszkania, że będzie jeszcze taniej? Czy czekać do jesieni?
Nie ma tu prostej odpowiedzi. Nie tylko bowiem cena jest istotna przy podejmowaniu decyzji o kupnie mieszkania. Przede wszystkim kondycja finansowa potencjalnego kupującego w określonej chwili, jego zdolność kredytowa, stabilność dochodów, tzw. dobry moment życiowy, jak określają to niektórzy doradcy.
Może się bowiem okazać, że w czerwcu, zanim weszła w życie kolejna rekomendacja nadzoru finansowego czy zanim pracodawca przestał wypłacać premię, moglibyśmy liczyć na kredyt tańszy, może wyższy i na lepszych warunkach. Cóż z tego, że może zapłacilibyśmy za mieszkanie 3 procent mniej jesienią niż dziś, skoro nasza zdolność kredytowa może nam w ogóle nie pozwolić na taką inwestycję. Kredyty bowiem tanieć nie będą. Chociażby na skutek wzrostu stóp WIBOR czy EURIBOR.
No, chyba że ktoś kupuje za gotówkę, inwestycyjnie i może czekać na okazje. Wtedy pośpiech niewskazany.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA